julka80 : Dziś miałam dziwny sen. Pamiętam, że wspinałam się po jakimś wzniesieniu, było ono trawiaste i śliskie, w dodatku bardzo strome. Nie było innej drogi. Próbowałam podciągać się na kępach mokrej trawy, jednakże ta urywała się i zostawała w moich rękach. Wielokrotnie upadałam w dół na piasek, po czym podnosiłam się i wspinałam się się ponownie. Potem okazało się, że wzniesienie pokryte jest cienką siatką, po której udało mi się wspiąć na szczyt. Później śniło mi się że biegnę w kierunku mojego domu, był ktoś ze mną ale nie pamiętam kto. Trudno mi się biegło, miałam wrażenie że biegnę w zwolnionym tempie. Gdy byłam już bardzo blisko domu, spojrzałam w niebo, bo bardzo się zachmurzyło. Chmury były ciemne, zerwał się olbrzymi, zapierający dech w piersiach wiatr, chmury zaczęły wirować aż utworzyły trąbę powietrzną zmierzająca w moim kierunku. Zaczęłam uciekać w kierunku domu, trąba prawie mnie doganiała, słyszałam ją tuż za plecami. W ostatnim momencie udało mi się otworzyć drzwi. Byłam bezpieczna, w domu czekała na mnie rodzina.
Bardzo proszę o interpretację. Czekam z niecierpliwością.
aneczka1-13 : Ten sen może oznaczać to że zawsze brubujesz dopiąć swego jednak gdy nieudaje ci się próbujesz aż do skutku i wkońcu ci się udaje. Uciekasz przed goniącymi cię siłami.Jednak udaje ci się uciec w miejsce gdzie jest bezpiecznie.
Podobne sny:
Tagi: biec, chmury, dom, droga, drzwi, kępa, niebo, piasek, piersi, plecy, ręce, rodzina, siatka, szczyt, tempo, trąba, trąba powietrzna, trawa, wiatr, wir, wzniesienie
