Ana Mert : Śniło mi się dziś, że w środku nocy obudziło mnie jasne, różnokolorowe światło wpadające przez okno do mojego pokoju. Zaciekawiona podeszłam do okna i zobaczyłam przepiękną tęczę. Była tak jasna i wyraźna ,że sprawiała wrażenie wręcz materialnej i z każdą chwilą stawała się coraz jaśniejsza. Co więcej wydawało mi się, że jest bardzo blisko, że mogłabym jej dotknąć, więc wyciągnęłam w jej kierunku rękę. Niestety sen nagle się rozmył (mimo ,że nie powinien, bo zazwyczaj sny w których widzi się coś bardzo wyraźnie, słyszy dzwięki otoczenia i czuje co się dotyka, jak w rzeczywistości – a do takich należał ten sen – nie rozmywają się tak gwałtownie) i z tej nocy nie pamiętam nic więcej, a spałam jeszcze długo.
Gdy się wreszcie obudziłam przypomniał mi się podobny sen który miałam będąc dzieckiem, jeszcze przed 1 komunią. Wtedy widziałam nocne tęcze równie jasne i wyraźne jednak było ich więcej, miały różne krztałty i poruszały się, gdy dotknęłam jednaj z nich okazało się ,że są materialne więc postanowiłam sobie na niej polatać, i latałam aż do świtu kiedy to tęcze nagle zniknęły, a ja spadłam-prosto na rower koleżanki która akurat gdzieś jechała – o świcie?
Proszę o pomoc w interpretacji, sen naprawdę zrobił na mnie wrażenie.
Yana : Noc symbolizuje jakas tajemnice, cos czego nie widac, a mozna sie tylko domyslac…
Podobne sny:
