Polecamy : Najlepszy sennik | Ezoteryka - forum dyskusyjne | naturalny suplement Paraprotex CaliVita | sok Polinesian Noni | twój dentysta stomatologia rzeszów
 

Praca, schody i wywiad z dziennikarzami

A.M.J. : Czy jest na tym forum ktoś kto mi ten sen przetłumaczy?

Śni mi się, że kolega z pracy niesie ze sobą dokumenty aplikacyjne 5 sztuk. i idzie z nimi na górę po schodach na 3 piętro(na samą górę); ma na sobie krótką brązową skórzana kurtkę.
Jednak po chwili schodzi i ze zdziwieniem mi się przygląda dlaczego nie idę do domu tylko tak stoję, skoro skończyłam już pracę o 14:00. On zaś zostaje, bo musi odrobić.
Wracam się jeszcze na chwile do łazienki, ale tam b. duża kolejka, więc nie czekam.
W końcu idę, jest 15:00- zmarnowałam 1 godz.
Wyglądam niechlujnie, mam niedopiętą kurtkę, ale postanowiłam nie tracić więcej czasu.
Otwieram drzwi i przenoszę się na klatkę schodową do mojej babci, a tam dziennikarze robią wywiad z sąsiadem, który wygrał sportowy żółty samochód.
Proszą mnie że bym mu pogratulowała. Ja podaję mu rękę, lecz nie ściągam czarnej skórzanej rękawiczki. Nie znam go, choć z wyglądu mógłby przypominać innego kolegę z pracy. On mi się tylko przygląda, po czym schodzę schodami na dół.

Zobacz interpretację tego snu »

Remont, odcięte drogi

Vanilia22 : Śnił mi się sen w ciekawym momencie życia. Odrazu powiem o co chodzi gdyż myślę, że to pomoże w intepretacji. Niedługo znowu wyjeżdzam w waznej sprawie- poszukiwanie pracy w obcym mieście. Tym razem na dłużej jadę i wiąże z tym miejscem spore nadzieje. Jest to jeden z moim celów życiowych. Jednka będzie ta różnica, że owszem nie tylko będę tam dłużej ale tak naprawdę sama gdyż przyjaciólka wyjeżdza i mnie tam samą zostawia.

Otoż w śnie szłam na bosaka do mego bloku. Byłam szczęsliwa i czyms zaaferowana. Skierowałam się prosto na klatkę. Tam spotkałam sąsiadkę i jakiegoś niznajomego w okularach. Uśmiechnął się do mnie i powiedziałam dzień dobry. Weszłam i okazało się że nie mogę wejśc do mego domu bo jest remont wewnątrz bloku. Nie ma ścian, schody wiszą a wokól peln gruzu i jakis folli. Został tylko szkielet tego miejsca. Zapytałam czy moge zejść do piwnicy. Ktoś odkrzyknął, że mogę. I wchodząc tam było poodbnie tyle, że sufit był i ściany boczne. Lekki pólmorok. Poszłam w wiaodmym dla mnie kierunki i nagle stwierdziłam, że nie wiem gdzie jestem. Chcę wracać. Cofam sie i jestem w miejscu gdzie widze dwie drogi. Jedna naprzeciwko mnie druga po lewej stronie. W jednje jest światło w drugiej ciemność. Gdy już podjęlam decyzję nagle widze jak obsuwa sie sufit w tej drodze, ktorą obralam i gruz tamije mi drogę. Ronie krok w kierunku drugiego wyjscia i tam tez nagle odcina mi sie droga. Zapada ciemnośc. Siadam pod ścianą i czekam. Dlugo czekam. Wkońcu krzycze aby ktoś mnie wyciągnąl. Ktoś mnie wyciąga jakiś obcy… z pretensją w głosie co ja tam robilam…

Zobacz interpretację tego snu »

Burza i płonący krzyż

7ms1 : Śniło mi się, że stoję w progu drzwi domu mich rodziców razem z tata i oglądamy błyskawicę, burzę nad domem sąsiadów, nagle piorun uderza w krzyż z drewna sosnowego (wyraźnie widzę korę drzewa) i krzyż zaczyna płonąć. Potem jedno zwęglone ramię krzyża (lewe) spada na dom rodziców.
dalej nie pamiętam

Zobacz interpretację tego snu »

Problemy w sprawach sercowych…

scheen : Otóż śniło mi się, iż byłem z moja dziewczyną sam w domu, u mnie i się kochaliśmy. Wtem zadzwonił domofon, więc poszedłem odebrać. Okazało się, że dzwoni osoba bardzo dla Naszego związku niegdyś niewygodna gdyż przez tą osobę (jest to chlopak) rozeszliśmy sie na 3 miesiące. Odebrałem więc domofon i usłyszałem od niego słowa wskazujące na to iż chce aby moja dziwczyna zeszła na dół, do niego. Zaczalem go wyzywać od najgorszych (padły słowa na „CH” itd. gdyż nienawidzę tego… powstrzymam się) i powiedzialem ze moja dziewczyna nie wyjdzie do niego. Potem wygladałem z Nią (moja dziewczyną) przez okno, i ten koleś (wyzej wspominany) byl na rowerze z trzema innymi kolesiami, potem zauwazylem mojego kolegę który biegł za pilka w stronę mojej klatki, a za nim szli moi kumple w tym moj brat. Nagle moj brat podszedl do tego kolesia na rowerze i go uderzył tak, że spadł z roweru. Potem zaczął go niemiłosiernie kopać, kopał go ok. 5 minut. Potem do mnie do domu przyszedł sąsiad który okazał się być konserwatorem z mojej szkoly i powiedzial coś w stylu: „Jak tak to jesteś mocny w gębie, a jak przyjdzie co do czego to po bratai kolegów dzwonisz”, na co odpowiedziałem: „Tak nie jest, koledzy sami go pobili, nie bylo w tym mojej ingerencji” po czym poszedlem go odprowadzić do przedpokoju, a stalo sie jakos tak dziwnie ze zszedlem z nim na sam dol klatki schodowej. Otworzylem drzwi od klatki schodowej, nikogo nie bylo… bylo juz dosc ciemno. Zamknalem wiec drzwi i udalem sie spowrotem na gore do domu. Mieszkam na trzecim pietrze. Wchodzilem przy zapalonym wczesniej swietle. Na drugim pietrze pod drzwiami sąsiadki zobaczyłem na wycieraczce ludzkie odchody, a na samych drzwiach taką smugę po odchodach jakby ktoś specjalnie „załatwił” się na te drzwi. Pomyslalem ze to ten pajac ktory dzwonil po moja dziwczynę to zrobił. Wchodzilem wiec dalej na górę. Wchodzilem na polpietro miedzy moim 2 pietrem, a moim 3, gdy podnosilem glowe do gory moim oczom ukazal sie on, ten chlopak z poczatku snu, mial cala twarz we krwii i cala obdrapana. Rzucilem sie na niego z okrzykiem: „Ty ch***”, wtem zobaczyłem w jego ręku nóż, zakrzywiony, brązowy nóż, coś jak zardzewiały. Zaczalem sie z nim szarpac i on krzyknal do mnie: „Zabije cie…” Ja ponownie sie na niego rzuciłem i krzyczałem: „Nie, nie.. nie zabijaj mnie… niee…” I w tym momencie sie obudzilem. Jakies sugestie odnosnie tego snu… proszę. To dla mnie ważne. Pozdrawiam.

Zobacz interpretację tego snu »

Zderzenie autobusu z tirem

olka_krk4 : Witam
Prosze o interpretacje mojego snu
Jechalam z mezem samochodem i nagle patrze naprzeciw jedzie tir i autobus i jada tak ze zaraz sie zderza i bedzie okropny wypadek,nie chcialam na to patrzec wiec zamknelam oczy.Moj maz zahamowal,zeby nie wjechac na ten wypadek i inne auta automatycznie tez zaczely hamowac za nami i dalikatnie pukneli nasz w tyl samoichodu.ja wysiadlam z auta i zaczelam isc w druga strone,a moj maz jak na niego popatrzylam byl caly blady i roztrzesiony-pewnie na wskutek wypadku ktory widzial,a ktorego ja nie widzial.On zazwyczaj taki nieprzejety niczym,a tym razem taki przejkety.Ja pobieglam w druga strone i zobaczyklam swojego -niezyjacego juz sasiada jak gdzies tam sie plata.Sasiada znalam tylko na dzien dobry,ale kiedy umieral reanimowali go w karetce u mnie pod blokiem jakies dwa lata temu i bylam przy tym,ale nie wiem czemu akurat on byl w tym snie.Jesli chodzi o moja osobe to zamknelam oczy zeby tego nie widziec wysiadlam i poszlam w druga strone spotkalam tez kolege obok z klatki powiedzielismy sobie czesc i tyle
Obudzilam sie cala roztrzesiona,z nerwow zaczelo mnie bolec serce,bylam bardzo wystraszona.Dodam ze lecze sie na nerqwice lakowa,boje sie szpitali,karetek,wszystkiego co zwiazane z choroba i smiercia :(

Funkcjonariusze policji

olechos : Podchodze do drzwi patrze a tam sasiedzi maja dorobione klucze. W czasie gdy oni probowali otwierac ja zamykalem zamki w drzwiach. Ze strachem i wieznacym w gardle glosem zaczalem krzyczec: Policja! Policja!! Policja!!! W koncu odwracam sie a tu w przedpokoju stoi dwoch milych funkcjonariuszy.:) Tlumacza mi, ze weszli po drzewie, ktorego galezie siegaja okna w kuchni. Wtedy sen sie skonczyl. :shock:

Zobacz interpretację tego snu »

Ucieczki oraz powódź

mroofecka : PIERWSZY
Stalam za blokiem na przeciwko mojego i chyba czekalam na kolezanke (nie jestem pewna) pod klatka. Zszedl jakis facet i trzymal paletki do ping-ponga w reku i powiedzial zebym z nim zagrala (stol byl zaraz obok). Zagralam. Skonczylam i poszlam znowu pod klatke. Oparlam sie o slupek. On przyszedl obok mnie. Stanal. Po chwili obial mnie w biodrach i chcial pocalowac, a ja odwrocilam glowe. Byl coraz nachalniejszy
i nagle pojawila sie ni stad ni z owad moja kuzynka. Powiedziala do niego:
‘Zostaw ja! Niewidzisz ze nie chce?!’. On sie tak na nia popatrzal. Ja sie wyrwalam. Weszlam do klatki, kuzynka tez. Chwile tam bylam. Kuzynka poszla do domu (bo mieszkala w tej klatce) a ja chcialam isc do swojego, wiec wyszlam i nagle sie pojawil ten facet. Zaczelam biec przez dlugi chodnik (ktory jest faktycznie obok mnie) i wpadlam do klatki… i akurat drzwi byly otwarte (jak praktycznie nigdy) wiec wbiglam na gore i weszlam do domu. Tyle ze zamknelam drzwi do mieszkania to on uderzyl w nie
(Jakby drzwi na dole byly zamkniete to bym niezdazyla uciec)

DRUGI
Szlam po parkingu do domu… i patrzalam na auta (jak zawsze) i w takim bialym maluchu siedzial facet, usmiechnal sie, otworzyl drzwi i powiedzial „czesc (nie nerwusko tylko jakos okreslil mnie przydomkiem jak czlowiek jest zdenerwowany, cos w stylu zdenerwowana kobietko). Ja zaczelam uciekac. Zrzucilam plecak na parkingu i pobieglam do domu. Weszlam i opowiedzialam to mamie. Mama powiedziala mi zebym nigdzie sama nie wychodzila. Po kilku godzinach ktos puka do mieszkania. Podchodze pod drzwi, zdenerwowana. Otwieram powoli… jakby mnie ktos mial zaraz zaatakowac. Okazalo sie ze, to sasiad ktory przyniosl mi plecak. Wzielam go i odetchnelam.

TRZECI
Mialam isc z chlopakiem na taki mini koncert. Na poczatku mama mnie nie chciala puscic. W koncu sie zgodzila i poszliszmy. Okazalo sie, ze to zaraz obok mojego bloku. Bylo dosyc duzo ludzi. Stalismy i patrzelismy. Ja sie przytulilam i odrocilam w prawa strone patrzac na bloki i mowiac: ‘patrz jak ta woda miedzy blokami ladnie wyglada jak Wenecji po ktorej plywaja gondole‘ (byla moze tak gdzies po kostki, ale co dziwne nie padal deszcz)
Przytuleni wpatrywalismy sie. Nagle zaczal sie poziom wody podnosic. Zaczelo lac jak z cebra. Panika wsrod ludzi. Gesta mgla zaczelasie unosi jakby ziemia parowala. Nic prawie nie bylo widac. Ktos nas zawolal ze jak chcemy mozemy zwiac stad autem z nim
Chcielismy zadzwonic do mojej mamy ale nie mielismy telefonu. Jakis chlopak nam pozyczyl komorki. Dlugo nikt sie nie zglaszal, wiec powiedzielismy, ze idziemy tylko po pare moich rzeczy. Zaczelismy isc szybko. Ludzie z na przeciwka (czyli w nasza strone) biegli i widzialam jak ktos z tych ludzi dzgnal nozem jakas osobe przed soba. Rozlegl sie przerazliwy krzyk. Ogarnela mnie panika. Szybko weszlismy do mojej klatki, zamknelismy drzwi i woda zaczela sie powoli wlewac. Tak mi sie rece trzesly, ze nie umialam otworzyc drzwi kluczami. Wtedy mnie przytulil i powiedzial ‘juz dobrze, juz dobrze’.Weszlismy do domu. Moja mama powiedziala, ze nigdzie nie mamy jechac tylko tu zostac, a chlopak zadzwonil do swojej mamy, ze zostaje u mnie.
Obudzilam sie…

Troche to dziwne i moze sie wydawac smieszne… ale jak sie snilo to bylo straszne… Najstraszniejszy byl moment kiedy ktos zostal dzgniety nozem, poczulam jakby mi serce przyspieszylo

Zobacz interpretację tego snu »

Lot i jazda do Warszawy

kasiekvoo : Kolejny wyrazisty sen.
Planuję wyjazd do Warszawy… i dzisiaj ten wyjazd mi się przysnił.
Długo we śnie zastanawiałam się, czy jechać autobusem, czy może lecieć samolotem. Wybrałam samolot. O dziwo! W samolocie spotkałam samych znajomych… Ale po 5 minutach ‘lotu’ okazało się, że jedziemy autobusem …po wertepach obok drogi.
To musiało się skończyć katastrofą! Wypadek!
Nic nikomu się nie stało, wszyscy bezpiecznie zostali dostarczeni do domu. We śnie mój kolega (z klasy) Kamil był moim sąsiadem. Dlatego razem wracaliśmy z tej feralnej wyprawy. Odprowadziłam go do domu. Musieliśmy wejść po ogromnych schodach ażurowych z barirką. Ja mam lęk wysokości (nawet we śnie!) dlatego Kamil przytulił mnie, połozylismy się na samym szczycie schodów i on powiedział, że postawi mi warunki, ale one będą trudne do spełnienia. Ale skoro chcemy być razem…
Ja się zgodziłam i poszłam do siebie.
Na podwórku gonił mnie pies. Dlatego ja zaczęłam uciekać, znowu po schodach! (Nie wiem skąd one się tam wzięły. Pies za mną! Zbiegłam drugą stroną schodów, dopadłm do drzwi wejściowych, ułamamłam z futryny kawałek spróchniałego drewna, rzuciłam tym w psa …i weszłam do domu….

Zobacz interpretację tego snu »

Znów woda…

Kwjatuszek : Mi po raz kolejny śni sie woda…..tym razem…woda zalewa moje mieszkanie…..ścieka po suficie i po ścianach…jest czysta…biegnę do sąsiadów na górze nikt nie otwiera okazuje sie że ich nie ma….trezba zakrecić zawory w piwnicy…..ale……żaden inny sąsiad nie chce mi pomoc…..no i sie obudziałam, śnily mi sie tez tej samej nocy obgryzione paznokcie….

Zobacz interpretację tego snu »