sosik89 : Moja bratowa jest w ciąży i śniło mi się ostatnio, że pojechała rodzić, a ja musiałam zwolnić sie z lekcji bo albo ona albo jej córeczka umarła (teraz nie pamiętam dokładnie która z nich). Strasznie to przeżywałam, aż do tego stopnia że płakałam na prawde… Akcja snu działa się w szkole, w jednej z klas, nauczycielka prowadziła lekcje. O wiadomości dowiedziałam sie przez sms. Z klasy wybiegłam z płaczem, a za mną mną trzy koleżanki. Jedna jest moją przyjaciółką a te pozostałe dwie to też prawie przyjaciółki. To że płakałam na prawde to było tak, że płakałam we śnie i jak sie obudziłam to też płakałam. Po wyjściu z klasy usiadłam na krzesłach przed klasą i nie mogłam wydusić z siebie, co się stało, ale w końcu udało mi sie powiedzieć tym koleżanką o śmierci, tylko nie mogę sobie przypomnieć, czy bratowa zmarła przy porodzie czy dziecko :/ Na korytarzu, na którym siedziałam było ciemno. Martwi mnie to bo moja bratowa jest na prawde w ciąży i w każdej chwili może rodzić, więc troszke sie martwię żeby nic sie nie stało złego :( Wszystko działo sie tak, jakby na jawie, bo było zwyczajnie, nic dziwnego nie przypominam sobie, tylko tyle, że bardzo płakałam. :???:
martam_1987 : snilo mi sie ze jestem w zaawansowanej ciazy bo juz mialam spory brzuch, mieszkam normalnie z ropdzicami, ojciec dziecka mieszak u siebie… w nocy zaczynam miec skurcze, ide do pokoju rodzicow wyciagam tate z lozka i zawozi mnie do szpitala (ktorego tak naprawde nie ma w tym miejscu ktore mi sie przysnilo), szpital na pierwszy rzut oka mi sie ie podoba, widze porodowke na niej 5 stanowisk amych metalowych łózek, odstrasza mnie to, widze lekarzy jak przyjmuja poród innej kobiety… nagle zaczynam plakac i prosze tate zeby zalaltwil mi cesarskie ciecie bo strasznie boje sie tego bolui nie chce rodzic silami natury, tata na to zebym nie plakala i ze chyba nie da sie tak zalatwic, bo mam „miednice stworzona do rodzenia dzieci”, placze dalej, boje sie… prosze tate zeby mimo wsyztsko zalatwil cesarskie ciecie, nie wiem zeby zaplacil…potem nagle zaczynam krwawic nie wiadomo skad i dlaczego, pozniej okazuje sie ze skurcze byly przedwczesne i bede rdzic za jakis czas (okolo 2 miesiace) w drodze powrotnej do domu dzwonie do ojca dziecka i mowie ze własnie wracam ze szpitala i moj sen sie konczy…
troche zawily ale czy ktos moze mi powiedziec co on oznacza?
z gory dziekuje
miniaturka84 : witam serdecznie. prosze pomóżcie mi w interpretacji tego snu:
sniłam że jestem w ciąży, nagle znalazłam się w pociągu i zaczęłam rodzić. dziecko było odwrócone nóżnaki do przodu ale osoba odbierająca poród odwróciła dziecko. podczas porodu nie odczuwałam zbyt dużego bólu. dziecko urodziło się całe i zdrowe ale… ja nie wiedziałam kto jest jego ojcem :/
