Polecamy : Najlepszy sennik | Ezoteryka - forum dyskusyjne | naturalny suplement Paraprotex CaliVita | sok Polinesian Noni | twój dentysta stomatologia rzeszów
 

Pędzące pociągi i tory kolejowe

Malta : Bardzo często powraca do mnie sen o pociągach,biegam po torach i nie moge uciec przed pędzącymi pociagami a kiedy chcę uciec gdzieś daleko od szyn one pojawiają sie samoistnie. Pociągi ze wszystkich stron pędzą jak oszalałe i nie mogę nigdzie uciec,do tego zaczynaja ścigać mnie jacys ludzie.Powie mi ktos co to oznacza?Z góry dzieki

Zobacz interpretację tego snu »

Ktoś goni mnie i chce mnie zabić…

Outsider : Hm..nie zabardzo wiedzialm czy napisac w tym czy w temacie gdzie interpretowane sa pojedyncze motywy.

Ja mam sny bardzo czesto ale glownie powtarza sie pare motywow.Prosilabym o interpretacje…

Bardzo czesto ktos mnie goni.Caly sen to skomplikowana ucieczka czesto po korytarzach i schodach ktore znam z rzeczywistosci.Goni mnie pare osob i zawsze chce zabic.Czesto sie gdzies ukrywam.Zwykle ci ludzie doganiaja mnie lapia ale jakos znowu im sie wyrywam…Ale doszlo tez i do tego ze zdazylo mi sie np ostatnio zesakiwac z budynku przy ucieczce(ostatni moment w ktorym bylam ta osoba-potem juz widzialam siebie z boku)a na koncu byc rozstrzelanym(brr bylam nakryta biala posciela i widzialam jak strzelaja do mnie) zeby juz na sam koniec zobaczyc siebie idaca pare metrow dalej…Byl tez z koleji i taki sen ze mnie zabito a ja jako noworodek(jakby po reinkarnacji) bylam wkurzona ze wszystko musze zaczynac od poczatku…

Inny rodzaj snow niby spokojnych to takie w ktorych widze trupy,np plywajace w rzece lub na sniegu.
Sa tez sny w ktorych pojawia sie tygrys lub jakies podobne zwierze.Czaji sie gdzies na podworzu i jestem narazona na jego atak.
Jeszcze inne sny to podroz pociagiem lub tramwajem albo gonie za pojazdem.Chyba zawsze jest to podroz czyms zaklocona cos jest nie tak jak jade pociagiem.
W sumie to sama domyslam sie odpowiedzi ale moze jednak ktos mnie zakoczy…

Zobacz interpretację tego snu »

Karetka, las, pociągi i wypadające zęby

Jurek_Owsiak : Sniło mi sie na początku, że jechałem jakimś szybkim samochodem, najprawdopodobniej to była karetka jakaś długą krętą drogą. Później wjechałem do lasu, widziałem dużo drzew, ruin pociagów. Na końcu snu wypadały mi zęby, żując gumę.
Z tego co pamietam kiedyś gdy śniły mi się wypadajce sny to traciłem jakieś pieniądze.
Czy ktoś mógłby mi powiedzieć znaczenie tego snu byłbym b.wdzieczny.

Zobacz interpretację tego snu »

Dżungla, słoń, topielec, woda

uhu : Witam, chcialabym sie dowiedziec co to moze znaczyc.
dzis snilam, ze ide z jakas grupka znanych i ludzi w jakies dziwne miejsce(nie wiem w sumie dokad szlam) mijalam miasta, stacje metra, odjezdzajace pociagi, wspinalam sie na piaskowe pagórki i w rezulatcie znalazlam sie w jakiejs dzungli!!
To bylo jakby schronisko, na skraju poteznego lasu. Dodam, ze bylo tam przepieknie. Milo, cieplo, fantastyczna pogoda!!!
Siedzialam w tym „domku”, ktory wlasciwie tworzyla ta dżungla. obok mnie bylo paru mezczyzn. Mialam wrazenie, ze wlasciciel i 2 innych chlopców. Jeden z nich postanowil wykapac sie w jeziorze.(ta scene widzialam 2 razy)- raz,gdy zostalam w lesie i dowiedzialam sie od osob trzecich, ze chlopak utonął, drugi raz poszlam za nim. Gdy wyszlam na brzeg, widok byl przepiekny. wokol piekne majestatyczne , zalesiony gory, a pomiedzy nimi ogromna przestrzen wody. w dali(po lewej) widzialam szmaragdowe jeziorko,w ktorym sie ktos kapal, po srodku juz nie bylo tak ladnie. owszem widzialam jezioro i gory, ale za nimi wylanialy sie paskudne kominy fabryki wydobywajace mase zanieszczyszczen. Widzilam tez(po prawej stronie) moj brzeg, jezioro, ktore bylo brudne. Chlopak(wg mnie jakis tajlandczyk) wchodzil do tej brudnej wody. widzialam, ze skoczyl na glowke, choc bylo plytko, krotko sie zanurzyl i widzialam jak jest pod woda. Nastepnie na chwile nie wynurzyl tylko po to by znow znalezc sie pod woda. ja stalam na brzegu i patrzylam. brzeg byl sliski, brudny i blotnisty z korzeniami. nei chcialam tam wchodzic. chlopak utonal. Bylam spanikowana, krzyczalam, ze on niezyje. Nie wiem,c zemu nit nie zareagoweal, byl spokoj. zreszta i ja potem bylam nagle spokojna.
zauwazylam tez słonie na drugikm koncu jeziora. staly na szczycie. Byly 3 -2 mniejsze i jeden dosyc spory. wydawalo mi sie, ze byl drewniany. na brzuchu mial cos wypisane, jakies wersy w sanskrycie. pytalam sie co to oznacza(nie pameitam czy to bylo tuz przed utonieciem i pytalam sie tego chlopaka, czy pozniej to bylo). Niestety nikt mi ie odpowiedzial.
To wlasciwie tyle jesli chodzi o ten sen.

Drugi byl taki, ze szlam za kolegami po miescie, chyab do czyjesgos domu i nagle zgubilam ich pomiedzy osiedlami. znikneli, a ja nie wiedzialam gdzie jestem. wiem tylko, ze zaczelam wracac.
Chyba wszystko

Bardzo dziekuje za pomoc.
Pozdrawiam

Zobacz interpretację tego snu »

Motocykl i kulawe psy

uhu : Dzis smialam ciekawy sen.
Jechałam na motorze z jakims mężczyzną po torach. Torowisko wychodziło z lasu, było pomiedzy polanami, wysokimi trawami a same tory byly tylko troche zarosniete. wskazywalobny na to, ze zadko tamtedy jezdza pociągi.co ciekawe, tory te byly torche zarosniete przez trawe i mialam wrazenie, ze jade pod prąd. Niestety nie kierowalam nim, siedzialam z nim. Bałam się, bo gośc wiózł mnie w sumie niewiadomo gdzie. Krzyczałam tylko do niego, by uważał, bo zaraz sie rozbijemy, ponieważ zaraz w nas uderzy samochód (nie pociag, a samochód) i faktycznie nagle z zza zakretu wyjechalo auto. Facet skręcił na trawę i myslalam, ze zaraz wroci na „szlak”, ale podjechal do swojego domu. jego dom byl stary, skromny, zaniedbany, biedny, nie rozwalający, ale wlasnie biedny. Podwórko tez bylo zanidbane, widzialam za to kulejące psy i koty!!! – i to mnie ciekawi. Pomimo tego smutnego widoku, czuc bylo jakas szczerosc i dobroc. Moim zdaniem wazne bylo to, ze on mieszkał z matką. Matka byla stara, taka babina w chuście. Jestem ciekawa co to moze oznaczac. Pozdrawiam

Zobacz interpretację tego snu »

Jazda samochodem i wojna

uhu : Dziś snila mi sie wojna. Jechalam jak zwykle samochodem, i jak zwykle w góry- bylo ok., spokojnie. wtem w radiu sysze, ze jest wojna. Slysze strzaly itd. wracam (bylam na miejscu pasazera- jakis mezczyzna rowadzil moj samochod). Chcialam chyba uciekac. chowalam sie pod deskę rozdzielczą, bo wszedzie na drodze znajdowaly sie zwłoki, zauwazylam tylko zakrwawiona rekę, ale nie chcialam ogladac tego widoku. znalazlam sie w miescie. to bylo wielkie ryzyko sie w nim pojawic. czulam, ze cos , ktos moze nas scigac. Generalnie czulam sie jakby wplatana w konflikt, ze po prostu cos moze mi sie stac. nie nalezalam ani do atakujacych, ani do podbitych. Pamietam tylko, ze bylam prawdopodobnie w kosciele i jakas kobieta sie pytala, czy ja wezmiemy(i uratujemy) dziwne to bylo. blagala i chyba wsiadla do auta, a my zaczelismy juz z niego wyjezdzac. co ciekawe, nie wiem czemu ta kobieta byla Bosniaczka(?). i wlasciwie to koniec.
ostatnio poza motywem podrozniczym(jechanie autobusem, autem, w góry, pociagiem) pojawia mi sie wojna. Co ona moze oznaczac. dzieki

Zobacz interpretację tego snu »

Były chłopak, noc, pociąg

nika3_25 : z moim bylym rozstalam sie w zeszlym roku (poltora roku temu dokladnie). wyjechalam do innego kraju i poznalam kogos innego i musze powiedziec ze bardzo mi na nim zalezy -a z moim bylym bylam okolo 5 lat-tzn wracalismy do siebie i sie rozstawalismy. teraz jak jezdze do polski nieraz to sie z nim spotykam poniewaz moi rodzice go lubia itp. nie sa to spotkania przykre, nawet mile, chociaz potem zaluje ze sie z nim spotkalam bo tak to wychodzi ze on ma dalej jakas nadzieje. co do mojego snu. snilo mi sie ze jade pociagiem wlasnie z moim bylym i nagle orientuje sie ze jest juz gleboka noc i ze stacji na ktorej musze wysiasc i przesiasc sie na inny pociag zeby dojechac do domu nie ma juz o tej porze zadnego innego pociagu, jest pare osob na tej stacji tez czekajacych. ja wysiadam a moj byly jedzie dalej, po chwili patrze ze w ostatniej chwili wyskakuje on z pociągu i podchodzi do mnie mowiac ze poczeka ze mna tutaj zebym nie byla sama na nastepny pociag i potem tylko sie na mnie patrzy nic nie mowiac.
pomocy

Zobacz interpretację tego snu »

Podróż w czasie

Lucia : Śnilo mi się coś takiego i proszę o interpretację…

Fota budynku szkoły mojej kuzynki przed przebudową wisiała w jej pokoju, ale ze strego budynku pozostały tylko schody, zmieniły się kolory /z białego na pastelowe zielony i różowy oraz zamiast prostokątnego kształtu budynek po bokach był powycinany w zygzaki/. Tylko, że to na prawdę nie była rzeczywista szkoła mojej kuzynki.

Po drugiej stronie budynku był drugi, do piwnicy którego moja rodzina zwoziła różne cenne przedmioty liturgiczne i kościelne /kielichy mszalne, zabytkowe szafki itd./. Widziałam wszystko, bo jakby nadzorowałam ustawianie tego w piwnicy, inni nosili. Z osób pamiętam jednak tylko mojego wujka /który jest księdzem/, kazał mi niczego nie dotykać. Potem mieliśmy wrócić do domu, ale ja wolałam się przejść na piechotę. Wujek odjechał samochodem w jedną stronę, a ja poszła w drugą…
Dziwne, że miałam na sobie oprócz normalnych spodni i kurtki… pod kurtką miałam górę od piżam! Nie wiem, dlaczego…

Jak poszłam w swoją stronę, to… jakby cofnełam się w czasie… Przede mną były tory i pociąg, który właśnie ruszał. Dziwny pociąg, bo ostatni wagon nie mał tylniej ściany, a układ wnętrz byl conajmniej dziwny. Usłyszałam, że jakiś esbek rozmawiał /nie wiem z kim/, że chce złapać jakąś młodą dziwczynę…. Ona chyba coś przewoziała w plecaku, ale nie wiem, co. Ja też mialam plecak. Bez zastanowienia wskoczyłam do pociągu, przytuliłam się do tej dziewczyny i nazwałam siostrą, a później wyszeptałam jej o wszystkim. Poszłyśmy w głąb pociągu, by facetowi uciec. Ostatni wagon miał chyba tylko miejsca stojące, następny był jakby trzecią klasą, a później coś niesłychanego – kolejny wagon był szerszy, ławki były pod oknami i na około szerokich dwuch filarów dzielących wnętrze wagonu… /towłaśnie byl ten dziwny podział pociągu/ Chciałam, żebyśmy udałyt siostry, kupić bilet i żeby mi pożyczyła jakąś bluzkę, bo nie chciałam być w tej górze od piżam, mimo że jej stroje by na mnie nie pasowły, bo była ode mnie dużo szczuplejsza… Nie wiem, dlaczego ale nadal ostawałam przy tym, żebyśmy udawały siostry i nwet wymyślałam dla nas nowe imiona, ale w końcu stwirdziałam, że wystarczy spojrzeć do naszych dowodów, żeby stwierdzić, że to nie prawda. W końcu nie kupiłam biletu, bo uciekając przed tym esbekiem wysiadłyśmy na wcześniejszejstacji, która okazała się właściwą stacją.

Miasteczko /chyba jej rodzinne/ było dziwne – po dwuch stronach rzeki, na jej środku był wał z zielenią, było też kilka mostów. Dziewczyna zaprowadziła mnie do baru, zjadłyśmy saładkę owocową, a ja jeszcze bigos, którego ona nie chciała. Potem poszłyśmy do jej przyjaciół-konspirantów w góry. Po drodze miałyśmy wstąpić do sklepu z ciuchami, żeby mi kupić coś zamiast tych piżam, ale wszystko było pozamykane. Gdy szłyśmy w góry ona wtyznała mi, że jej chłopak ją zdradza…
Wtedy obudził mnie tata

Zobacz interpretację tego snu »

Terroryści, ogień, pociąg

Martinez14 : Witam.To raczej dziwny sen.Proszę o interpretację.
Wyjrzałem za okno i zobaczyłem kilku ludzi,którzy wyglądali troszke tajemniczo.Po sekundzie zapaliły się 2 pobliskie wieżowce oraz 3 sąsiadujące bloki i mój.Ludzi ogarnęła panika,wszędzie było ich dużo.Biegali krzyczeli.Nie wiem gdzie byli wtedy moi rodzice,gdzie znajomi.Pobiegłem między palące się bloki i pomyślałem żeby uciec na Jasną Górę (mieszkam w Częstochowie 10 min drogi do JG).Gdy tak biegłem zrozumiałem że i tak i tak Arabowie zaatakują i naszą Świątynię.Wróciłem się do domu i zobaczyłem tylko że jedna ściana została zachowana ( taka z moimi pamiątkami piłkarskimi).Wkrótce ujrzałem mojego kolegę (zawsze go podziwiam za to co robi) z podstawówki ale on szybko znikł.I pojawiłem się na peronie.Byłem tam z moimi 2 przyjaciółmi.Mieliśmy gdzieś jechać.Ja trzymałem w ręku bilet a w kieszeni masę pieniędzy.Podszedł do nas jakiś wysoki murzyn i zaczął rozmawiać.Nadjechał pociąg nr. 13 i wsiedliśmy…
Takie sny zdarzają mi się rzadko.Jeszcze raz prosze o interpretację…

Zobacz interpretację tego snu »

Poród w pociągu

miniaturka84 : witam serdecznie. prosze pomóżcie mi w interpretacji tego snu:
sniłam że jestem w ciąży, nagle znalazłam się w pociągu i zaczęłam rodzić. dziecko było odwrócone nóżnaki do przodu ale osoba odbierająca poród odwróciła dziecko. podczas porodu nie odczuwałam zbyt dużego bólu. dziecko urodziło się całe i zdrowe ale… ja nie wiedziałam kto jest jego ojcem :/

Zobacz interpretację tego snu »