Polecamy : Najlepszy sennik | Ezoteryka - forum dyskusyjne | naturalny suplement Paraprotex CaliVita | sok Polinesian Noni | twój dentysta stomatologia rzeszów
 

Poślizg, wypadek na motorze, reanimacja

Zak : mojej ex dziewczynie się śnił sen na którym na jej ulicy była oblodzona ulica a ja z kolegami wyjechaliśmy motorami na jej ulicę wpadłem w poślizg i wbiłem się w płot … krwawiłem i umierałem, koledzy na innych skuterach się zatrzymali i zaczeli mnie reanimować ktoś z kumpli szepnął coś do ucha i zaraz do ziomków coś krzyczał (to działo się ok.5 nad ranem) moja była dziewczyna kazała dla jej siosrty z którą mam dobry kontakt zadzwonić po karetkę a jej siostra zemdlała… więc moja ex wybiegła z domu na ulicę i zobaczyła że wstaliśmy i ja też i pojechaliśmy dalej ….
dodam, że to ona mnie rzuciła … po pół roku o nią ponownie sie starałem powiedziała nic z tego więc odpuściłem …
chciałbym się dowiedzieć co może się stać w realu dla mnie mając udział w wypadku w tym śnie
Jak i co czeka dla osoby która ten sen widziała …

Zobacz interpretację tego snu »

Urodziny, hotel, terroryści

neiklot :
Śniło mi się, że są moje urodziny – niby nic dziwnego, bo miałem je już następnego dnia. Ale do rzeczy – zobaczyłem przez okno, jak moje trzy koleżanki przyszły przynieść mi kwiaty – zdrowe, świeże, ładne i pachnące… O urodzinach jednej z tych koleżanek zapomniałem, bo prawie nie utrzymuję z nią kontaktów. Wyszedłem na zewnątrz domu, żeby się z nimi przywitać. Tam nagle zobaczyłem moją mamę stojącą ze swoją mamą (moja babcia nie żyje od ponad roku), które powiedziały mi, zebym wrócił do domu i ubrał się ciepło (w końcu to zima, a wyszedłem w krótkim rękawku). Wróciłem co prawda, ale nic nie ubrałem i wręcz wybiegłem z domu. Oczywiście mama i babcia nie były z tego powodu zadowolone, ale ja nie zważając na nie poszedłem przywitać te moje koleżanki. Dwie, z którymi jestem w bliższych relacjach, podeszły z uśmiechem, wręczyły mi kwiaty, złożyły życzenia. Tylko ta koleżanka, o której urodzinach zapomniałem, stała za nimi i nawet nie chciała podchodzić, patrzyła takim zmieszanym(?), nieśmiałym wzrokiem gdzieś w bok i lekko się uśmiechała, jakby do siebie. Jedna z dwóch śmiałych koleżanek dała mi kwiaty od niej i wróciłem się do domu.

Kiedy we śnie już wszedłem do domu, natychmiast obudziła mnie moja dziewczyna, więc dalszej części snu pewnie nigdy się nie doczekam. ;) Przy okazji powiem, że z tą „nieśmiałą” nie utrzymuję prawie żadnych kontaktów, czasem tylko się do niej odezwę, ona też mnie nie „podrywa” – tak samo jak tamte dwie pozostałe – i ja sam też ich nie podrywam, między nami istnieją tylko relacje przyjaciel – przyjaciel i nic więcej. A sam jestem bardzo szczęśliwy w swoim związku i raczej nie szukam żadnej odmiany…

Kolejny dziwny sen miałem dzisiaj:

Byłem w jakimś hotelu razem z moim ojcem i dziewczyną, Asią. Po krótkiej rozmowie w środku tato powiedział, że idziemy na miasto coś zjeść, poradził nam, żebyśmy poszli do jakiejś kawiarenki. Tak więc ubraliśmy się i wyszliśmy z hotelu, zobaczyliśmy olbrzymie, pełne zabytków, miasto. Rozejrzeliśmy się i Asia zaśmiała się, że w takim wielkim mieście idziemy do jakiejś małej kawiarenki… i w tym miejscu się obudziłem.

A teraz dzisiejszy sen mojej dziewczyny:

Nie znam dokładnych szczegółów, ale z opowieści znam najważniejsze fakty. We śnie przyszedłem do niej w szkole i wręczyłem Asi list, w którym wypisane były gratulacje z powodu urodzin albo „przyszłych” urodzin naszego dziecka. Później porwali nas terroryści z mieczami (:D) i uwięzili nas w piwnicy pod miejscowym kościołem. Asi udało się stamtąd uciec, po czym spotkała rudowłosą dziewczynę w dwóch kitkach jadącą na niebieskim motorze, która chciała się z nią zaprzyjaźnić. Po chwili ten sen przeszedł w następny, w którym Asia szła do tego kościoła, w którym wcześniej terroryści nas uwięzili, ale tym razem już nikogo w piwnicy nie było – jeno po drodze znowu spotkała tamtą dziewczynę na motorze.

Co te wszystkie sny mogą znaczyć? Co do drugiego snu to wyczytałem, że „chciałbym w większym niż dotychczas stopniu udzielać się towarzysko” i że śmiech Asi przyniesie „rozczarowanie i kłopoty”, zaś w trzecim śnie otrzymanie listu zwiastuje „nieprzyjemne wiadomości”, porwanie – „szybkie małżeństwo”, miecze terrorystów – „sławę i chwałę”, jeśli ujrzy się motor, jest to zapowiedzią „pięknej i niezapomnianej wycieczki”, a rude włosy („zdobędziesz sympatię otoczenia”) pięknie ufryzowane oznaczają „wspaniałą przyjaźń”. Ale sam nie umiem poukładać tego w kupę, żeby to jakiś sens miało, proszę więc panów i panie „wyjadaczy” forum o pomoc :)

Zobacz interpretację tego snu »

Motocykl i kulawe psy

uhu : Dzis smialam ciekawy sen.
Jechałam na motorze z jakims mężczyzną po torach. Torowisko wychodziło z lasu, było pomiedzy polanami, wysokimi trawami a same tory byly tylko troche zarosniete. wskazywalobny na to, ze zadko tamtedy jezdza pociągi.co ciekawe, tory te byly torche zarosniete przez trawe i mialam wrazenie, ze jade pod prąd. Niestety nie kierowalam nim, siedzialam z nim. Bałam się, bo gośc wiózł mnie w sumie niewiadomo gdzie. Krzyczałam tylko do niego, by uważał, bo zaraz sie rozbijemy, ponieważ zaraz w nas uderzy samochód (nie pociag, a samochód) i faktycznie nagle z zza zakretu wyjechalo auto. Facet skręcił na trawę i myslalam, ze zaraz wroci na „szlak”, ale podjechal do swojego domu. jego dom byl stary, skromny, zaniedbany, biedny, nie rozwalający, ale wlasnie biedny. Podwórko tez bylo zanidbane, widzialam za to kulejące psy i koty!!! – i to mnie ciekawi. Pomimo tego smutnego widoku, czuc bylo jakas szczerosc i dobroc. Moim zdaniem wazne bylo to, ze on mieszkał z matką. Matka byla stara, taka babina w chuście. Jestem ciekawa co to moze oznaczac. Pozdrawiam

Zobacz interpretację tego snu »

Drewniany kościół, walący się most i ucieczka

uhu : Jest to tylko jedna czesc(a wlasciwie to 2) calego snu.
Snilo mi sie, ze jade z moim ojcem i bratem samochodem do kosciola. Obydwaj sidzieli na przedzie ja z tylu. chcialam wysiasc z tego samochodu. ale mi sie nie udalo.
Dojechalismy do tego kosciola. byl ladny, drewniany i wtedy postanowilam uciec. ominelam jakby karczmę, gdzie ludzie siedzieli przy wielkich lawach i jedli kielbasy z grilla ;) a ja wbieglam do srodka tego drewnianego kosciola, ale ku mojemu zdziwieniu on nim nie byl. Bylo to jakby schronisko o ksztalcie wieży/studni?. byl to wysoki budynek, w srodku znajdowala sie drabina, po ktorej mozna bylo sie wspinac, na poszczególne pietra i lozka zarazem. wokol mnie wszedzie byly lozka, gdzie niegdzie ktos spal. weslzam na gore , a potem zaczelam schodzic, az do wyjscia i ucieklam. Uciekalam przed jakims motorem przez gory. Dojechalam do starego mostu. Jacys ludzie, ktorzy byli przed nami tez uciekali, i szybko po tym betonowym(ale kruszacym sie moscie) przebiegli. Ktos z nich wolal bym biegla, ale sie balam , zrobilam jeden krok. delikatnie dotknelam jednego glazu i on nagle odpadl i spadl do wody. caly most sie zawalil. Bylam baaaardzo, bardzxo wysoko, pode mna byla rwaca rzeka, byla baaardzo wzburzona. BYlam zla, ze gdybym szybko przebiegla, albo gdybym byla pierwsza, to by mi sie udalo.
zaczelam sie wycofywac. po prstu nagle skonczyla sie droga. Prawdopodobnie ktos chcial polozyc ponton (?) zamist tego mostu, ale nic z tego nie wyszlo.
The end.

Zobacz interpretację tego snu »

Zmarła żona

himera : Mojemu znajomemu któremu zmarła żona śniło się 3 razy że spotykają się w pięknym ogrodzie ona buja się na huśtawce on podjeżdża do niej na motorze i ona mówi do niego by już tak nie cierpiał żeby nie rozpaczal że ma zacząć żyć na nowo. Czy ktoś wie co to może znaczyć?? Czy odbierać to dosłownie?? Z góry dziękujemy za odpowieć!!!

Zobacz interpretację tego snu »