karolek : Witam,
pare dni temu snilo mi sie ze moja mama (ktora niedawno zmarla) byla w mieszkaniu i lezala na lozku pod kocem.
ja bylam bardzo zmeczona, smutna i zapytalam jej czy moge sie kolo niej polozyc i mama sie zgodzila, no to ja sie polozylam i tak mi bylo jakos przyjemnie i lepiej.slyszalam ze to niedobry sen, ze cos takiego moze oznaczac dolaczenie do Niej?
ja osobiscie mysle, ze bylo mi smutno po jej odejsciu, bylam zniechecona i to moglo oznaczac potzrebe bliskosci z nia?
Prosze o opinie.
Dzieki. Karolina
Czekoladaa : Od dwoch nocy śni mi się kolega ,którego znam od września, Pierwszy sen to , że leżymy razem i on mnie całuje po dekolcie . a drugi sen to ,ze on podchodzi do mnie ,a ja siedziałam i on sie opiera o mnie a ja go mocno tule i za nic nie chce zeby on wstał i poszedł.
Co to może znaczyc??
ela 23 : Witam! Miałam dziś bardzo dziwny sen. Śniło mi się że byłyśmy z moją mamą na cmentarzu i oglądałyśmy różne groby, w większości małych dzieci ale dorosłych też. Było też tam dużo innych ludzi. W pewnym momencie zaczęło się sciemniać, wszyscy unieśli głowy do góry i spojrzeli na niebo, na którym pojawiły się ciemne, wirujące chmury oraz kilka ciemnych punktów. Z tych punktów zrobił się jeden a z niego na ziemię zaczął spadać łańcuch. Nie wiedziałam co się dzieję, zaczełam się bać. Po chwili ten łańcuch spadł na mnie. Leżałam na ziemi i łańcuch był przełożony przeze mnie. Jakiś głos mówił że to mój łańcuch do nieba, że zostałam wybrana i że już czas żebym tam poszła. Przeraziło mnie to wszystko bo jeszcze chciałam trochę pożyć. W tym momencie wątek się urwał a ja znalazłam się przy kościele który jest przy tym cmentarzu. Trwały w nim jakieś prace remontowe bo obok drzwi było dużo ziemi którą ktoś ze środka wyrzucał. Obok mnie pojawił się ksiądz który też powiedział mi że to mój czas i że mam iść do nieba. Na tym sen się zakończył. Miewam różne dziwne sny ale ten był najdziwniejszy. Może ktoś wie co to może oznaczać? Z góry dziękuję i serdecznie pozdrawiam!
termi : Śniło mi się że przyszły w nocy do mnie dwie osoby.Pierwsza,ta z przodu miala jakby wir na brzuchu i chciła mnie wciągnąć.Broniłem się aż sie wkoncu obudziłem.Poszedłem do toalety i nagle jakby mi wpadła myśl do głowy t.z. moja myśl jak inne ale jakby nie przezemnie zrobiona.Mianowicie jakby uslyszalem że moja nażeczona mnie woła.Zabgatelizowałem to gdyż racjonalnie myśląc leżała w łóżku,w moim pokoju a w domu nie było osób obcych.Rano jak szliśmy do sklepu chciałem jej opowiedzieć ten sen ale ona mi odrazu przerwała i opowiedziałą swój… Powiedziała że gdy w nocy wyszedłem z pokoju to pokuj zrobił się nieludzko czarny.Poczuła coś złego.Wyciagneła ręce i zaczęła mnie wołać…Ona nie widziała tych postaci tylko ich czuła…Kiedyś śnił mi sie mnich bez twarzy a raz jakas postać bez głowy skakałą mi w nocy po klatce.Do momentu tego ostatniego snu to ignorowałem ale przecież jak dwóm spiącym obok siebie osobm sni sie prawie to samo ? Jak myślicie co to mogło wtedy przyjść ?
julciagda : chcialabym poprosic o interpretacje snu mojego bylego chlopaka.rozstalismy sie ok3 lat temu. dzis przez internet wyslal mi wiadomosc w ktorej napisal m.in. ze od dluzszego czasu snie mu sie, jak lezymy razem u mnie na lozku i patrzymy sobie w oczy.
dodam, ze to ja go rzucilam dla innego, z ktorym juz od ponad roku nie jestem. z tego co wiem to ten chlopak od snu kiedys wypytywal moja przyjaciolke co u mnie slychac itp.
nie chce zeby ten post zabrzmial jak opowiastki jakies malolatki.po prostu interesuje mnie jakie jest znaczenie tego snu, zwlaszcza ze sni mu sie to od dluzszego czasu…
Beatqa : 2 dni minęly od rozstania z moim ukochanym..
Wczorajszej nocy nie moglam zasnac..jak sie obudzilam, obudzilam sie cala we lzach, moj sen byl nastepujacy : Leże w szpitalu, nie przytomna, przy mnie siedzi moj ukochany, trzyma mnie za reke, gdy sie budze podaja mi mnostwo roznych lekarstw, konieczna byla operacja, umarlam z winy lekarzy…Na moj pogrzeb przyszly dwie osoby : ukochany i sąsiadka..lezaly wszedzie wkolo tylko chryzantemy zlociste jak promyk slonca , codziennie po pogrzebie przychodzil do mnie moj ukochany, codziennie mowil do cementu „kocham cie” codziennie przynosil czerwona rózę..
Co to moze oznaczac ?
z Gory dziekuje za odpowiedz
Donia89 : witam! poprosiłabym o pomoc w interpretacji snu, gdyż lekko mnie to męczy, a sama niewiele z tego rozumiem…
śniło mi się że byłam w takim jakby małym trójkątnym pomieszczeniu,którego jedną ze ścian była szyba. Pod nią leżał szary wilk przed którym leżałam również na ziemi ja. Czułam że owy wilk jest moim ukochanym (zaklętym w wilka…). Chciałam się do niego zbliżyć, bo wiedziałam, że cierpi, ale nie mogłam bo bałam się, że jego pazury mogą mnie zranić. Resztę snu pamiętam jak przez mgłę. Jedynie to, że w końcu byliśmy razem, gdy on przybrał ludzką postać. Może to bez znaczenia, ale ostatnio przeżyłam rozczarowanie miłosne w dobrze zapowiadającym się związku. Jak można się domyślać wyszły z tego nici. Z góry dziękuję za pomoc :)
ewciak : Snilo mi sie dzisiaj,ze spie w moim obecnym pokoju ktory w rzeczywistosci (w tym snie) byl dawna sypialnia moich rodzicow. Leze obok mojego chlopaka i nagle czuje ze cos jest nie tak. Odczuwam,ze obok mnie nie spi moj chlopak tylko diabeł (tak mi mowila podswiadomosc). Szybko podnosze sie z lozka i zakladam moje male różańce na siebie: jeden wjakis sposob przewieszam przez szyje,drugi umieszczam w okolicach serca a trzeci zaciskam mocno w rece. Nastepnie klade sie z powrotem kolo mojego chlopaka i (chyba) zasypiam…
Przysnilo mi sie to juz nie pierwszy raz…
martusia : Po pierwsze witam wszystkich serdecznie . Na imie mam Marta . Przejdę do tematu . Moja mama miała dziś w nocy dziwny sen . ŚNIŁA jej się moja babcia a jej mama która zmarła w tym miesiącu . Długo chorowała w ostatnich dwóch miesiącach choroby nie mówiła nie chodziła nie kontaktowała leżała bezwładnie patrzyła nan nas . Zmarła w domu ja byłam przy jej śmierci , mama wtedy była na dyżurze .
Oto sen .
Śniła jej się msza pogrzebowa za babcie , stała trumna ksiądz powiedziałże dziś msza ale pogrzeb będzie dopiero za dwa dni . Babcia wstała z trumny mama ją przebrała w ubrania codzienne , spódnice bluzkę i skarpetki . Do dnia pogrzebu babcia była w domku , chodziła nie mówiła , wyglądała tak jak po lekkim udarze jaki miała wcześniej . W dzień pogrzebu nikt z mamą nie chciał iść do kościoła , ja ani siostry mamy,które mówiły że muszą przygotować obiad dla gości i że przecież ksiądz zrozumie , a ja siedziałam z rodziną męża i powiedziałam że nie chce iść . . Gdy mama poszła to było bardzo mało ludzi a babcia siedziała w tych codziennych ubraniach na pierwszej ławce , gdy masza się zakończyła ludzie z kościoła jeden znajomy drugi nie złapali babcie , jeden za nogi drugi za ręce i wsadzili do trumny , mama krzyczała że ona przecież żyje że nie można jej pochować , na to ksiądz proszę Pani ona nie żyje , mama przecież się rusza żyje . Ksiądz że nie wie i tak co się z nią dzieje , że była msza i trzeba pochować , zamkneli trumnę a babcia strasznie biła rękoma i nogami w terumne .
Straszne prawda ??? Co to może oznaczć ???
