uhu : snil mi sie wczoraj dosyc dziwny dla mnei sen. snilo mi sie, ze lece samolotem, z tymze lecial on bardzo nisko, tuz nad tafla wody. slychac bnylo i czuc jak „szura” po wodzie kadlubem.balam sie, ze zaraz sie rozbije.ale jakos dal rade i wzbil sie nieco wyzej i udalo sie wyladowac. Ciekawe dla mnei jest to, ze nastepnie snil mi sie ten sam zbiornik wodny. bylam w nim zanurzona, ale balam sie postawic nog na gruncie, bo bylo niepewne.- pelno konarów, mułu i korzeni. woda zaczela opadac i ja wyszlam. Jakas osoba z zewnatrz spojrzala na ta dziure(po stawiku), ze jeziorko umiera, nienadaje sie do plywania i trzeba spalic(?!!) dno tzn. wszystkie te konary, itd. obnazyc dnoi wtedy nalac wode. pamietam jak buchalo ognisko, a potem zaczelam oczyszczac dokladniej dno i w tym momencie sen sie urwal.
na marginesie dodam, ze miedzy czasie snily mi sie buty, a wlasciwie odpadajaca podeszwa. czy to moze symbolizoiwac jakies zmiany?
Dzięki z góry.
doti : śniło mi się że stałem na górce i widziałem drzewa szarpane przez wiatr i w pewnym momencie jedno z drzew zostrało wyrwane z korzeniami i poleciało. Co może oznaczać ten sen?
