Polecamy : Najlepszy sennik | Ezoteryka - forum dyskusyjne | naturalny suplement Paraprotex CaliVita | sok Polinesian Noni | twój dentysta stomatologia rzeszów
 

Śmiertelna choroba mojego ukochanego

Pechowa17 : Miałam taki okropny sen … Otóż śniło mi się, że chłopak, którego ja kocham bardzo [lecz on mnie nie] wyprowadził się z mojego miasta, a ja nie wiedziałam dokąd i cały czas pisałam do niego, by za wszelką cenę się dowiedzieć . On mnie nienawidził, bo my zawsze krzywdziliśmy się nawzajem … Gdy tak pisałam cały czas do niego, wreszcie on do mnie zadzwonił i powiedział, że jest śmiertelnie chory i umiera . Potem przysłał mi sms-em skutki tej choroby .. Miał mieć operację, po której straciłby władzę w nogach … Wieczorem znów do mnie zadzwonił i powiedział, żebym spotkała się z Jego kolegą. Poszłam na umówione miejsce, ten kolega powiedział mi dokładnie, co dolega memu ukochanemu … Dał mi adres Jego bloga. Gdy byłam już w domu, weszłam na tego bloga i przeczytałam, że już umiera, że już po operacji i już nie ma dla niego ratunku …

Ten sen miałam jakieś trzy dni temu. Ciągle nie daje mi spokoju co gorsza, że już kiedyś [tydzień temu około] śniło mi się, że to ja zabiłam mojego ukochanego . Nie wiem, co te sny oznaczają ….Ktoś mi to powie ?

Zobacz interpretację tego snu »

Szpital, chorzy ludzie i wojna

Endriu : Byłem w szpitalu przechodziłem koło chorych ludzi starych chorych ludzi szukałem wyjścia , nie chciałem na nich patrzec. Wszedłem do sali w poszukiwaniu wyjścia pod ścianą siedział bardzo stary schorowany mężczyzna był bardzo skurczony ze swojej choroby obok był stojak z kroplówką potrąciłem przypadkiem ten stojak przesuwając go i usłyszałem głos tamtego dziadka ” panie prosze przesuń mnie pan do mojego kolegi…” prosił bardzo smutny. Pomogłem mu i siedział obok z innym dziadkiem koło siebie. Warunki były ciężkie ci ludzie umierali. czułem ze zaraz się popłacze. Znalazłem wyjście i pojawiłem sie koło mojej szkoły. Słyszałem nisko latające awionetki ludzie mówili ze zaczeła sie wojna.
Nie wiem tylko o co chodzi w tym śnie.

Zobacz interpretację tego snu »

Szpital, noworodek, śmierć taty

Ryfka : Jeśli ktoś poświęci mi chwilkę będę wdzięczna. Jednej z ostatnich nocy miałam sen, a właściwie był to zlepek snów. Nie umiem sobie wytłumaczyć, czy to co mi się przyśniło jest tylko i wyłącznie odreagowaniem ostatnich wydarzeń, które miały miejsce w moim życiu, czy są to obrazy nic nie znaczące, czy może mówiące o czymś, czego zupełnie nie umiem zauważyć.
Otóż pierwszym z wątków tego snu było to, iż znajduję się w szpitalu. Był to duży, stary, zaniedbany szpital. Chodziłam po korytarzach i zagladałam do sal. Najwyraźniej czegoś lub kogoś szukalam, lecz nie wiem co lub kto to mógł być. Zajrzałam do jednej z sal. Otworzyłam wielkie drewniane drzwi. Sala była ogromna, a na łóżkach leżały same kobiety w róznym wieku. Nastepnie wyszłam z powrotem na korytarz, otworzyłam znowu jakieś wielkie, drewniane drzwi. Przede mną wyjawiła się również sala chorych. Tym razem była to mniejsza sala i było w niej masę łóżek, na których leżeli starzy, chorzy mężczyźni. Ich widok napawał mnie smutkiem. Zatrzasnęłam drzwi i szłam nadal ciemnym korytarzem. W pewnym momencie podbiegły do mnie dziewczyny (we snie wiedziałam, ze są to moje koleżanki, lecz teraz dokładnie nie umiem przypomniec sobie kto to był). Koleżanki dały mi malutkie dziecko, noworodka, zawiniętego w jakiś kolorowy kocyk. Widać było, że to dzieciątko dopiero co się urodziło . Jego buźka była jeszcze czerwona. Pamiętam, że miało czarne włoski na główce. Nie chciałam brać tego dziecka, mówiłam, że to nie moje dziecko. One jednak upierały się, że mam wziąć dziecko; że to moje dzieciątko. Sen w tym momencie się urwał.
Nastepnie przysniło mi się, że mój tata umarł. Bardzo płakałam. A po chwili nastepny sen, że przyjeżdżam do rodziców, wchodze do bloku i nie mogę znaleźć drzwi ich mieszkania. Błąkam się po korytarzu, wchodzę na piętro rodziców i widzę, że nie ma tam drzwi oznaczonych nr. ich mieszkania. Są jakieś inne wejścia, inne mieszkania i inne nr. mieszkań, co było niedorzeczne, gdyż na tym piętrze nie powinny się one znajdowac. Byłam zdezorientowana i przestraszona.
Nie wiem, czy sen ze szpitalem i noworodkiem mam odnieść tylko i wyłącznie do odreagowania tego co działo się ostatnio w moim życiu (a mianowicie znalazłam się w szpitalu i straciłam Aniołka, którego nosiłam pod serduszkiem; natomiast śmierć taty we snie mam traktować tylko i wyłącznie jako moje obawy, gdyż tata jest po 2 zawałach, a przed kilkoma dniami na moich oczach umierał mężczyzna w jego wieku, również na zawał serca)?
A co miało znaczyć poszukiwanie mieszkania rodziców?????
Proszę o pomoc.

Zobacz interpretację tego snu »

Schronienie, ogród, reikarnacja

Vanilia22 : Zupełnie nie wiem co sądzić o tym śnie. Jeszcze tak zdumiewającego snu nie śniłam. Otóż przyśnił mi się pewien dom- jakiś ośrodek gdzie udzielano schronienia ludziom zagubionym. Nie był piękny. Wyglądał raczej jak stara rudera, gdzie niedaleko był dworzec autobusowy i jakaś zaniedbana szosa. Gdy weszłam do środka byłam zaskoczona tym co ujrzałam. Znalazłam się w pięknym ogrodzie, gdzie pełno było zieleni i światła. Na altance z białego marmuru zobaczyłam coś pięknego. Wyglądało jak lustro. Ramy były srebrne i gdy światło słońca na nie padło blask srebra prawie mnie oślepił. Ale potem uświadomiłam sobie, że to nie jest prawdziwe lustro, gdyż światło przelatujące przez nie miało różne kolory. Zrozumiałam, że przepuszcza wiązki laseru. I gdy ta myśl się pojawiła zobaczyłam pewnego mężczyznę dobrze ubranego, który spoglądał przez nie w niebo używając tego lustra jak teleskopu. Patrzył w niebo.
Po chwili znalazłam się w ciemnej sali. Przypominała nieco sale lekcyjną. Był tam ogromny teleskop. I ten mężczyzna patrzył przez niego w niebo. Była noc. Zapytałam go czego szuka. Odpowiedział, że czegoś co pozwoli ludzkości pokonać ból i choroby. Poszukiwał jeszcze czegoś co było dla mnie kompletnie zrozumiałe. Ktos potem i powiedział, że to jest Kopernik naszych czasów- taka reinkarnacja. Lecz on powiedział mi, że nie ma zbyt dużo czasu i jest śmiertelnie chory i obawia się, że nie zdąży. Ma córkę, która nie wie o jego istnieniu. W trakcie kolejnych badań on umarł a ja przejęłam jego rolę. Stosowałam jego wskazówki i coś ważnego okryłam.Zobaczyłam taki czerwony kamień, który się świecił i wypływała z niego czerwona wiązka światła. Okazało się, że mogła leczyć ludzi….
Nie wiem czy ktokolwiek mi pomoże. Ale zapewniam, że to nie oglądam filmów fantasy ani książek tego typu… Ten sen przyśnił mi się po rozmowie w sprawie mej przyszłości nie tylko osobistej ale i zawodowej…

Mam nadzieję, że komuś uda się mi pomóc wyjaśnić ten sen. Opowiedziałam go mojemu narzeczonemu, który też interesuje się snami i szeroko rozumianą ezoteryką. Powiedział, że astronom to może być i on. Lecz stwierdził, że to niezwykły sen i bardzo trudny w interpretacji – uważa jednak ze to jest proroczy sen i odnosi się do mej przyszłości. :???: Proszę uprzejmie o pomoc :!:

Zobacz interpretację tego snu »

Chory brat bliźniak mojego chłopaka

karaka krk : Opisze ten sen, poniewaz znaczeniowo jest on bardzo wazny dla mnie. Mianowicie snilo mi sie, iz moj obecny chlopak mial brata bliźniaka, ktory jezdzial na wozku inwalidzkiam ,a ja z poczatku, we snie, ich nie odroznilam. To bylo miejsce, ktorego nie jestem w stanie opisac, ale otaczali nas ludzie, ktorych nie znałam. Teraz gdy o tym na nowo mysle, moge smiało stwierdzić iz spotkanie naszej trójki było przypadkowe(pierwszy obraz snu) Pamietam doskonale moje zaskoczenie kiedy okazalo sie ze sie pomylilam w rozpoznaniu osoby. Ale bylam jednoczesnie swiadoma,iz nie dalam po sobie tego poznac.Blizniacy odnosili sie do siebie przyjaznie, pamietach ich usmiechy… Potem działo sie cos jeszcze, ale nie wiem czy ma to zwiazek bezposredni z tym co dzialo sie wczesniej, poniewaz znalazłam sie potem w pokoju z drewna, ktorego sciany były pokryte śrubkami, nakretkami etc. We snie, wiedzialam ze to wszystko nalezy do mnie i do mojego chlopaka ktory pojawil sie w wyzej opisanej sytuacji.
Ps. w realnym zyciu moj chlopak nie ma rodzeństwa a w zdrowiu mu nic nie dolega
Co to moze znaczyc? czy wogole cos znaczy?
Prosilabym o jakakolwiek odpowiedz.

Zobacz interpretację tego snu »

Pogrzeb mojego taty

sonata43 : Śni mi się pogrzeb mojego taty. Ostatnio poważnie choruje. Tata jest dla mnie bardzo znaczącą osobą. We śnie jest scena na cmentarzu, ale nie widze trumny. Druga scena w domu rodziców, w kuchni, pocieszam mamę.
Czy jest szansa abym otrzymała interpretację tego snu?????????

Zobacz interpretację tego snu »

Chory na aids

kz : Witam
Snilo mi sie, ze zachorowalem na AIDS… nie wiem jak ale wiedzialem ze jestem chory i nawet sie z tym pogodzilem (nawet sobie rozmawialem z kims ile to ja jeszcze pozyje). Pierwszy raz mialem taki sen, obudzilem sie nad ranem i mialem takie dziwne uczucie, odrazu po przebudzeniu bylem przekonany ze to prawda ze jestem chory (tak jak to zwykle po koszmarach, czasami trzeba ochlonac chwile:)). Nie znalazlem nigdzie nic na temat AIDS a jestem ciekawy co to moze oznaczac.

Zobacz interpretację tego snu »

Ex chłopak

dagi : przysnil mi sie moj ex-chlopak z ktorym rozstałam sie 2 tyg temu…przyjechal do mnie,ale wygladal okropnie-bardzo zmieniony,nieogolony,jakby starszy o 15 lat.powiedzialam mu jak ty wygladasz,a on na to ze jest bardzo chory.martwie sie ze moze cos sie stalo

Zobacz interpretację tego snu »

Szpital i choroby

oga66 : Co noc od pewnego czasu, śni mi się, że znajduję się szpitalu co róż to na coś innego… Pierwszy sen był z motywem małej dziewczynki. Śniło mi się małe dziecko w wieku 1,5 roku zostało bez opieki siostry nie chciały się dziewczynką zaopiekować więc ja się tym dzieckiem zajęłam, choć sama potrzebowałam pomocy, bo miałam jakieś silne zaburzenia hormonalne… kolejny sen jaki pamiętam był z motywem że leżałam w szpitalu i udawałam, że jestem chora a tylko dla tego, że był tam bardzo fajny lekarz i chciałam go widywać… Później śniło mi się że leżę na Sali chorych sama, że nie ma nikogo na oddziale, chciałam właczyć telewizor ale nie mogłam bo żetony były za duże i nie chciały wpadać… Ostatni sen który mi się śnił (dzisiaj) był z motywem, że nie mogłam chodzić. Znalazłam się na wielkim korytarzu był on bardzo szeroki i długi, a tam dużo pielęgniarek i lekarzy, jeden lekarz bardzo się wyróżniał, miał na sobie czarną kurtkę skórzaną i białe spodnie, kazał mi jechać na salę chorych, wskazał mi pokój do którego mam jechać i gdy już tam dotarłam nie mogłam się dostać do tego pokoju, bo był już przez kogoś zajęty…

Zobacz interpretację tego snu »

Mój zmarły były narzeczony …

ella : Bylam razem z nim w jego swiecie.
W pierwszym snie widzialam jego jak spal, bardzo byl schorowany, mokry od potu, slaby.
Jego mama (tez juz nie zyje) mowila , ze jeszcze nie doszedl do siebie, ze to potrwa.
Widzialam ten dom, ogród, gdzie przebywa. Byl tam tez jego zmarly brat, ale z nim nie rozmawialam.
Na koncu snu gdy bylam na dolnym podescie schodow w tym domu – zobaczylam jego…
Mial taka uszczesliwiona twarz gdy mnie zobaczyl.
I ja bylam wniebowzieta… wtedy sie obudzilam. Szczesliwa.
Nastepnym razem spotkalam go na jakims przystanku autobusowym, dokads mialam jechac. I nagle pojawil sie ON i powiedzial zebym nie czekala na autobus bo on zna droge na skroty. Zaczelismy isc w strone jakiegos ciemnego tunelu i… znowu sie obudzilam… Trzeci raz pokazal mi swiat w ktorym przebywa. To bylo niesamowite. Cos
jakby przecudne obrazy namalowane w pieknych pastelowych barwach. Gory byly blekitne a niebo szmaragdowe. Jechalismy jakby kolejka w tych gorach. Nic nie mowilismy ale bylismy niewypowiedzialnie szczesliwi.

Zobacz interpretację tego snu »