chypno : WItam
Dzisiejszej nocy miałem dość frapujący sen przynajmniej mnie , a to co z niego pamiętam :
stoje niedaleko jakiejś osoby strzela do mnie z pistoletu ja chyba się przewracam , ale nie jestem już tego pewny potem ta osoba widzi , że to nic nie dało i oddaje kolejny strzał , ale też nic się ze mną nie dzieje wtedy ja strzelam do tej osoby i ta postać upada nie wiem czy zgineła i tak się kończy
dziękuje za odpiedzi :)
Agulindula : chypno, masz świadomość przewagi nad kimś, nie staraj się jej wykorzystać – sama świadomość czasem wystarczy, po co demonstrować swoją siłę skoro i tak wszyscy wiedzą na co Cię tak naprawdę stać. Jeśli jednak uparcie będziesz dążyć do konfliktu, może się on przerodzić w niezłą aferę, a tego chyba nie chcesz…. Fakt, że stoisz na wygranej pozycji nie zmieni „obrazu po bitwie”, potem długo trzeba będzie odbudowywać czyjeś zaufanie i nadwątlone znajomości…
Pozdrowienia. Ag.
Brak podobnych snów.
Tagi: pistolet, strzał, strzelanie
