Polecamy : Najlepszy sennik | Ezoteryka - forum dyskusyjne | naturalny suplement Paraprotex CaliVita | sok Polinesian Noni | twój dentysta stomatologia rzeszów

Poznaj znaczenie swojego snu

przeczytaj gotowe interpetacje symboli sennych.

Limuzyna, igła, zabawa, policja, biblioteka

quiff : Witam oto mój, sen(to co zapamiętałem), może dla kogoś o fachowej wiedzy, te elementy coś mówią?

Na początku snu, znalazłem się w dużym gmachu biblioteki,(budynek,w którym pracuje moja mama w rzeczywistości), chodziłem po nim, widząc szeregi korytarzy, wiedziałem,że mojej mamy
w bibliotece nie było. Spotkałem za to inna bibliotekarkę, której grzecznie podziękowałem,
za to,że była dla mnie dobra jak przychodziłem z mamą do biblioteki w dzieciństwie.
Zobaczyłem także,wśród korytarzy, zdezelowane pianino,na którym grałem jak byłem mały.
Wychodząc spotkałem inną pracownicę biblioteki, z córką,która miała zespół downa,
pożegnałem się z nimi,gdy akurat leżałem na podłodze, sprawdzając czy nie ma w szatni
mojej mamy,przez jakiś prześwit nad podłogą. Córka bibliotekarki wyraźnie powiedziała
,,cześć”

Następnie co pamiętam to,już gdy znajdowałem się na jakieś zabawie,
z mocno szemranym towarzystwie,a miejscem tej imprezy był jakby sklep,
na rogu z powybijanymi witrynami sklepowymi.
Zakłóceniem imprezy była pewnego rodzaju napaść, na nasz sklep, innego
szemranego towarzystwa,zarówno kobiet jak i mężczyzn.
Broniliśmy się zamykając w sklepie kilka napastniczek, i próbowaliśmy
kilkakrotnie wezwać policje, ja dzwoniłem parę razy,bez skutku,
raz słysząc w słuchawce, radę aby poszukać policjanta na patrolu.
Pamiętam,że w nerwach rzuciłem telefon komórkowy o ścianę.
Awantura skończyła się niejasną ugodą.
W pewnym momencie zjawiła się pewna kobieta,prosząc mnie o pożyczenie igły,
ja wskazałem jej pasmanterię, naprzeciwko sklepu.
Aha na tej imprezie,tańczyłem,piłem alkohol i paliłem papierosy.

Następnie z jedną z uczestniczek,która wydawała mi się podobnie patologiczna,
co reszta imprezowiczów. Postanowiliśmy gdzieś odejść.
Po drodze, trzymając się za ręce, mijaliśmy cztery limuzyny stojące na poboczu,
oraz w pewnej chwili moją mamę,która wykonywała ćwiczenia fizyczne,
a konkretnie ,,pajace”. Pamiętam,że poczułem wtedy zadowolenie z ucieczki
i pewną satysfakcję, z tego,że jestem pijany i śmierdzi ode mnie papierosami,
a matka o tym wie.

Następnie znaleźliśmy się w wielkiej szkole ,,mojej dziewczyny”, w której nagle
zaczął nas gonić jej dyrektor, ona uciekała pierwsza, ja starałem się powstrzymywać
dyrektora,i przyjmować ataki piany przeciw gaśniczej, które dyrektor kierował w naszym kierunku.

Zobacz interpretację tego snu »

Duch dziewczynki o moim imieniu, wisior

nikaha: Witam. DZisiejszej nocy mialam bardzo dziwny sen. Bylam u babci w domu, obecnie tam juz nie mieszka tylko z nami. Bylo tam troche ludzi, we snie ich znalam natomiast z rzeczywistosci nie. Wszystcy balismy sie poniewaz byl tam duch… Widzielismy jakas zjawe w ogródku ale nikt nie wiedzial kto to. Potem wszyscy stwierdzilismy ze musimy poprosic ksiedza, zeby dusza doznala spokoju. W koncu tym duszkiem okazala sie dziewczynka. Przyszla do mnie i wziela mnie za rece. Mala miala ok 8 lat bardzo jasne włoski, wrecz biale. Przedstawila mi sie imieniem Weronika ja tez jej sie przedstawilam i o dziwo ja tez tak mam na imie. Powiedziala ze teraz juz jest szczesliwa, mowila ze ksiadz to dobry i mily czlowiek, byla usmiechnieta. Jak na nia patrzylam to miala na szyji duzy wisior, powiedziala zebym na niego nie patrzyla.. i tak sie skonczyl moj sen… Jestem ciekawa co moze znaczyc, bardzo prosze o wyjasnienie jesli ktos wie.

Zobacz interpretację tego snu »

Bocian na wzgórzu

Alodia: Witam Wszystkich serdecznie:)
Śniło mi się dzisiaj, że znalazłam się z moim przyjacielem na jakimś wzgórzu (prawdopodobnie gdzieś podrózowaliśmy) chcieliśmy zejść na dół ale nie było drogi tylko takie błotne koleiny,ja nie chciałam się tego podjąć.Usiedliśmy na tym wzgórzu porośniętym trawą i nagle nadleciał jakiś dziwny bocian z czarnym dziobem(teraz czytam książkę Cejrowskiego i on pisał tam o bocianach o czarnych dziobach-moze to przez to ;)ale ten ptak tak jakby hciał mnie zaatakować..bałam się go,podlatywał nisko jakby chciał mnie uderzyć dziobem.Później zamienił się w psa(ale tego pewna do końca nie jestem).
Ciekawa jestem Waszego zdania:)
Pozdrawiam ciepło:)

Zobacz interpretację tego snu »

Wilki, ciemny las

prezes: witam mam ciagle powtarzajacy sie sen w ciagu ostatnich moze szesciu moze wiecej lat mialem go juz pare razy :
rzecz zaczyna sie tak. Cieply sloneczny dzien na skraju dobrze mi znanego lasu kolo ktorego mieszkam jest naprawde piekna pogoda i decyduje sie na spacer po tym wlasnie lesie w momencie przebycia moze 300-400 metrow sciezka pogoda zmienia sie nie do poznania zapada lekka mgielka dookola lezy swiezy śnieg las nie jest dla mnie przyjazny, dalej znajduje sie na waskiej sciezcze odwracam sie i na jej poczatku ku mojemu zdziwieniu widze lato na calego i w tym momencie orientuje sie ze cos jest nie tak dookola sychac wycie wilkow i grozne warczenie jak by sygnal do ataku zaczynam uciekac w strone brzegu lasu w strone :lata: za plecami i dookola siebie slysze szczek wilków jest ich kolo tuzina czuje ze nie uciekne i w tym momencie wilki sie wycofuja a ja stoje na brzegu lasu w pelni slonca patrzac na ciemny i zimowy krajobraz lasu, tak bylo do tej pory lecz ostatni sen byl przelomem gdyz wilki mnie odciely od drogi ucieczki w lesie wszystkie dookola mnie czekajac na znak dominujacego samca watachy do ataku po czym nagle ow samiec wylonil sie byl czarniejszy od samego koloru czarnego i niesamowicie przerazajacy wygladem i wielkoscia wszedl z gracja na powalony pien drzewa przeszyl mnie wzrokiem i jakby podswiadomoscia powiedzial mi ze z tego lasu po raz ostatni pozwala mi wyjsc zywemu . to jego przeslanie bylo tak prawdziwe ze zrezygnowalem z mojej ulubionej sciezki lesnej wszystko to dobry material do wilmu o wilkolakach lecz prosze mi wierzyc obudzilem sie sparalizowany strachem co o tym myslicie kto mi powie o co chodzi ?!!

Zobacz interpretację tego snu »

Podróż zagraniczna z przyjaciółką, lotnisko, czerwone usta

syrenka27: W środę śniło mi się, że wybierałam się razem z moja przyjaciółką (obie singielki 27 lat) w podróż do USA, na pół miesięcy może dłużej. Cieszyłam się na tę podróż bo nigdy tam nie byłam, a przyjaciólka jakiś czas tam mieszkała. W mojej walizce panował bałagan i chaos(same letnie i wiosenne rzeczy) w jej idealny porządek, co tłumaczyłam sobie przyjaciółki czestymi wyjazdami i doswiadczeniem w pakowaniu. W każdym razie w nerwowej atmosferze oczekiwania na samolot na lotnisku przypomniało mi się, że zapomniałam kilku rzeczy kosmetykow, mojego ulubionego szlafroka( bezowo-rudo-czarny) w tygrysie prazkki i kapci- kremowych futrzastych ( we śnie były moimi ulubionymi, ale to nie ja takie mam tylko moja przyjaciółka). Czekając na samolot ruszyłam w nerwową gonitwę po sklepikach na lotnisku. W jednym sklepie pani wysmarowala mi twarz ciemno czerwonym pyłem, który miał być odpowiednikiem błyszczyku. Gdy spojrzałam w lustro miałam półtwarzy czerwoną, pył dzwnie przylgnął do twarzy i był dziwnie matowy, nie przezroczysty, natomiast usta faktycznie błyszczały jak po błytszczyku. Wahałam sie z zakupem, bo pył był drogi i wymagał drogiego utrwalacza. NAstępnie probowałąm kupic tusz do rzes- i w lustrze( po raz drugi) zobaczyłam swoja twarz (teraz bez pyłu) za to z rzesami skleojonymi w podłużnym wałek wpoprzek powieki – jakmbym posmarowala grubą warstwą błota a rzesy wymazała. W koncu kupilam inny kosmetyk i wyszlam. Nie pamietam co był dalej, natomiast tej samej nocy zaniam sie obudziłam(kolejnosci nie pamietam) sniła mi sie wizyta drugiej przyjaciolki( lat 27 – 5 lat w stałym zwiazku).Płakałą, że do tej pory była naiwna a jej facet cały czas ją zdradza. Było mi wstyd ze dotad go bronilam i mowilam, ze jej sie wydaje oraz nie umialam jej pocieszyc ani pomoc. Czy powinnam jej opowiedziec ten sen?
Co myślicie? Dzieki za poswiecony czas:)

Zobacz interpretację tego snu »

Spadające samoloty, paraliż, ciąża

aniatrz: Witam :) Mam nadzieję, że ktoś z Was pomoże mi wyjaśnić znaczenie moich snów…
Wszystkie z nich to sny powtarzające się, śniły bądź śnią mi się systematycznie.
1) Spadające samoloty:
Zaczęły śnić mi się około rok temu, czasem śniły mi się co noc i tak przez kilka miesięcy. Zawsze wyglądało to podobnie- stałam na moim podwórku, patrzyłam w niebo i widziałam spadający samolot, w kierunku północnym albo południowym… Leciał nisko nad moim domem, słychać było straszny huk. Widząc to jednocześnie bałam się i byłam podekscytowana. Bałam się, że coś złego stanie się komuś z mojej rodziny, zawsze chciałam dzwonić po pomoc. Katastrofa była dla mnie swego rodzaju sensacją. Początkowo myślałam, że sny te pojawiały się przez świadomość tego, że za kilka miesięcy polecę po raz pierwszy samolotem. Ale śniły mi się dalej, nawet po podróży. Ostatnio znów wróciły. Zaznaczam, że nie boję się latać samolotem :)
2) Sama nie wiem jak określić ten sen- paraliż?
Śniło mi się to kilka razy przez około miesiąc- ostatnio znowu. Budziłam się (w śnie oczywiście), będąc pewna, że to nie sen. Nie mogłam się ruszyć, wstać, obrócić. Próbowałam podnieść rękę, czułam, że ją podnoszę, jednak widziałam, że dalej leży nieruchomo. Widziałam jak we mgle, strasznie bolała mnie głowa, słyszałam szumy, stukoty, trzaski w głowie, przez ciało przechodziły mi ciarki. Nie umiem tego lepiej określić… W którymś ze snów widziałam pająka idącego po łóżku w moją stronę, nie mogłam go odepchnąć więc zaczęłam w niego dmuchać… Za każdym razem bałam się znowu zasnąć, bo wiedziałam, że jeśli zasnę znów się obudzę i będę sparaliżowana, ale to było silniejsze ode mnie. Zasypiałam, znów się budziłam, znów czułam to samo… Aż w końcu już naprawdę budziłam się wystraszona, cała spocona… Długo zastanawiałam się co to może oznaczać i nie mam żadnego pomysłu… Zaczęłam nawet się bać, że jestem chora…
3) Ciąża:
Przez ostatni tydzień śniła mi się już chyba 3 razy. Za pierwszym razem wyglądało to tak, że znajdowałam się w pokoju razem z moimi rodzicami i mama zaczęła krzyczeć do taty: „O Boże, ona jest w ciąży!!!”… Było mi strasznie wstyd, bałam się co ludzie powiedzą. I na tym się skończyło. Dziś znowu- śniło mi się, że się dowiedziałam, że jestem w ciąży. Bałam się i zarazem byłam bardzo dumna. I najśmieszniejsze jest to, że nie mogłam sobie przypomnieć z kim… Potem obudziłam się na chwilę, chciało mi się śmiać, zasnęłam i znowu zaczęłam wyliczać, w którym miesiącu jestem i z kim kilka miesięcy temu mogłam sypiać…
W rzeczywistości w ciąży nie jestem i jest to raczej- a raczej na pewno niemożliwe. Chcę mieć kiedyś dzieci, ale jeszcze nie teraz.

Mam nadzieję, że ktoś znajdzie chwilkę czasu, by mi pomóc…
Pozdrawiam ;)

Zobacz interpretację tego snu »

Nauczycielka w nietypowej roli

Garou: Otóż niedawno śnił mi się dziwny sen. Nie wiem czy cokolwiek może on oznaczać, ale jednak zainteresował mnie i chcę zapytać o jego ewentualną interpretację.

Sen wyglądał tak:

Wszedłem do McDonald’a, który jednak bardziej przypominał pewien sklep mieszczący się w miejscu gdzie mieszkam. Przy ladzie stała moja nauczycielka angielskiego* ubrana w strój pracownika McDonald.
Gdy ją zobaczyłem, byłem bardzo zaskoczony i pewna cząstka mnie jakby się gdzieś w środku mnie cicho z niej śmiała, lecz moja zewnętrzna postawa nie dawała niemalże nic do zdradzenia. Starałem się być wyrozumiały, nie zwracać uwagi na komizm sytuacji i okazywać należyty szacunek tejże nauczycielce. I wychodziło mi to bardzo dobrze.
Zamiast zamówić u niej coś do jedzenia, czy choćby coś kupić – poprosiłem ją o wypłatę pieniędzy z mojego konta. O ile dobrze pamiętam wszystkich pieniędzy. A ona spokojnie i sumiennie to zrobiła.

Czy ten sen coś oznacza :?:

* – w realnym życiu mam do tej nauczycielki dosyć chwiejny stosunek. Nauczycielka ta jest można powiedzieć „spoko”, stara się być zawsze miła, wyrozumiała i uśmiechnięta. Ale niezbyt podobają mi się jej sposoby nauki – zresztą nie tylko mi. Na lekcji czasami potrafimy przegadać z nią dużo czasu na temat spraw nie związanych w ogóle z lekcją, co mnie często irytuje, aczkolwiek z drugiej strony wisi. Jakiś szacunek staram się jej okazywać, ale nie rzadko jest on trochę lekceważący – w granicach przyzwoitości.

Zobacz interpretację tego snu »

Spacer przez las, młody lew

Nailah : Ja swoje sny dzielę na męczące i znaczące. Ten o którym chcę napisać należy do znaczących. Chciałabym poznać interpretację snu osób które spojrzą na niego z boku – wydaje mi się, że moja własna interpretacja jest tendencyjna.

To opis mojego snu:
Jestem w lesie mojego dzieciństwa – wszystko jest takie gdy byłam dzieckiem. Idziemy drogą: ja z mamą i bratem. (moi oboje rodzice żyją, mam też jeszcze dwoje rodzeństwa – w dzieciństwie zawsze spacerowaliśmy po lesie wszyscy razem – w śnie idę tylko z mamą i bratem). Sen zaczyna się od obrazu/poczucia że jestem w tym lesie z mamą oraz bratem i jak odwracając głowę za siebie zauważam za nami młodego lwa. Zatrzymuję się aby mu się przyjrzeć – jest piękny, młody, ale już potężny, pewny swej siły. Nie boję się, wiem że nic mi nie zrobi. Czuję się bezpiecznie. A on idąc cały czas powoli drogą zbliża się do mnie. Wtedy ja odwracam się z powrotem i kontynuuję spacer – teraz już z lwem u boku. Przed nami mama z bratem, oglądają się za mną, dopiero teraz zauważyli lwa, mówię im aby się nie bali, że nic im nie zrobi, tylko mają iść spokojnie dalej. Idziemy tak – ja z lwem, a przed nami ok 20m mama z bratem. Nagle spostrzegam jak lew odwraca głowę i zatrzymuje się. Odwracam się za jego spojrzeniem i dostrzegam ludzi za nami. Idą, ale nie drogą – lasem po lewej stronie drogi, na tym odcinku jest lekkie wzniesienie, pagórek, idąc lasem idzie się wyżej niż osoby idące drogą. Widzę jak lew rusza w ich kierunku, idzie. Ludzie zauważając go zaczynają uciekać, biec. Teraz widzę, że jest to mężczyzna z kobietą, młodzi. Lew puszcza się w pościg za nimi. Para tak ucieka (?), że biegnąc kieruje się na nas. Pierwsza jest dziewczyna, widzę ją dokładnie gdy jest na mojej wysokości (ja stoję na drodzę, ona w połowie wzniesienia, porusza się równolegle do drogi) i dostrzegam, że jest na rowerze (!) – w tej samej chwili lew rzuca się na nią, przewraca na ziemię i unieruchamiając swoim ciężarem zaczyna rozszarpywać. Nie czuję lęku, przerażenia. Po prostu patrzę i czuję jakby tak miało być. Naturalnie. Wtedy przypominam sobie o mamie oraz bracie, a z tym uczucie lęku o nich. Pomyślałam „żeby tylko nie próbowali interweniować”. Spojrzałam w ich stronę i zauważyłam, patrzą z przerażeniem, ale mimo to ruszyli w stronę dziewczyny i lwa „nic nie róbcie, zostawcie” mówię. Na to lew podniósł głowę spojrzeć co się dzieje – mama z bratem widząc to zaczęli biec. Pomyślałam „tylko nie to, przecież on zacznie ich gonić jak będą uciekać!”. Lew oderwał się od dziewczyny i ruszył w ich kierunku. Krzyknęłam. Na mój krzyk spojrzał na mnie i… zniknął.

Zobacz interpretację tego snu »

Szkoła podstawowa, przyjaciółka, płacz

Vanilia22 : Często mi się śni ostatnio szkoła. Jakiś czas temu te sny były spokojne ale od niedawna przesiąkniete sa pewna doza- jakims powiewem niespokoju. Zazwyczaj w tych snach jestem w ławce, lub siedze na czymś. widze dawne twarze mi znajome ze szkoły. O czymś rozmawiamy… Lecz w tych salach jest ciemno… Szaro i jakoś tak nieprzyjemnie….
Lecz ostatni sen był nie tylko niesamowity ale i przez niego płakalam przez sen!
Otóż przyjechałam do swej szkoły podstawowej wydała mi się owiele mniejsza niż pamietałam. Wchodziłam po schodach dosyć stromych. Szukalam swoich znajomych z klasy. Znalazłam ich na samej górze. to był inny korytarz niż taki jaki powinen być. Był inny pod tym względem, że obity był czerwonym suknem i miało sie wrażenie że jest się w buduarze. Gdy dotarlismy do drzwi okazalo się, że musimy pokonac kolejne schody. ( i gdy tam wchodziliśmy miałam wrażenie ze ide do sali kinowej). Weszłam a sala okazała sę być taka spadzista. Na przeciwko był ekran od kina. Stroma podłoga gdzie na samej górze były ławki. Poszukalam mojej przyjaciólki z lat szkolnych ( z nia się przyjażnie i utrzymowuje kontakt do dziś). Lecz ona nie chciała ze mną siedzieć. Usiadła przy innej naszej wspólnej znajomej. Nie mogąc znaleźć miejsca usiadłam na ławce za nimi. Lecz przez tę stromą podłogę, ktora zreszta nie miala schodow i sie nieco po niej ślizgalam za nim dotarłam na górę, okazalo sie ze przesunelam swoim cialem to biurko i zrobilam slady odciskow na ich plecach. Zrezygnowana zobaczylam inne miejsce na dole. Gdzie była kanapa, jakis materac. Połozylam sie wygodnie. Ale gdy szlam do tego miejsca uslyszlalam ze jak zwykle jestem beznadziejna. Zbieralo mi sie na tej kanapie na placz. Ogladalismy jakis film ale niedlugo potem wybuchlam placzem i sie obudzilam zalana łzami.
Dziwny to sen. Zauwazylam ze sny o szkole mma wtedy gdy musze podjąc jakąs ważna decyzję… Kompletnie nie wiem jak to zinterpretowac.. pomocy!

Zobacz interpretację tego snu »

Przyjaciółka, targ, torebka

sosik89 : Cześć :) to znowu ja…
jakiś czas temu nie pamiętałam żadnego snu, a teraz? jak na złość ich pełno i każdy mnie męczy, bo nie wiem, co mógł oznaczać…
No wiec tak, śniło mi sie, że byłam z przyjaciółką na targu i oglądałam torebki, chciałam jedną kupić, ale nie miałam pieniędzy. Jadąc do domu ja kierowałam (w rzeczywistości nie mam prawka) i wziełyśmy jakiegoś chłopaka na autostop. Po drodze zgubiłyśmy sie, bo to noc była a ja nie wiedziałam gdzie jechać. Wjechałyśmy do kogoś na podwórko, ale moja mama to przewidziała i rozmawiała z tymi ludźmi aby nas nakierowali na dobrą droge, nic wiecej niestety nie pamiętam…
więc kolejny raz proszę o pomoc :)

Zobacz interpretację tego snu »