uhu : Dzis smialam ciekawy sen.
Jechałam na motorze z jakims mężczyzną po torach. Torowisko wychodziło z lasu, było pomiedzy polanami, wysokimi trawami a same tory byly tylko troche zarosniete. wskazywalobny na to, ze zadko tamtedy jezdza pociągi.co ciekawe, tory te byly torche zarosniete przez trawe i mialam wrazenie, ze jade pod prąd. Niestety nie kierowalam nim, siedzialam z nim. Bałam się, bo gośc wiózł mnie w sumie niewiadomo gdzie. Krzyczałam tylko do niego, by uważał, bo zaraz sie rozbijemy, ponieważ zaraz w nas uderzy samochód (nie pociag, a samochód) i faktycznie nagle z zza zakretu wyjechalo auto. Facet skręcił na trawę i myslalam, ze zaraz wroci na „szlak”, ale podjechal do swojego domu. jego dom byl stary, skromny, zaniedbany, biedny, nie rozwalający, ale wlasnie biedny. Podwórko tez bylo zanidbane, widzialam za to kulejące psy i koty!!! – i to mnie ciekawi. Pomimo tego smutnego widoku, czuc bylo jakas szczerosc i dobroc. Moim zdaniem wazne bylo to, ze on mieszkał z matką. Matka byla stara, taka babina w chuście. Jestem ciekawa co to moze oznaczac. Pozdrawiam
Nikopol : Czasami te zarośnięte, nieuczęszczane i na pierwszy rzut oka – wiodące do nikąd szlaki, okazują się tymi właściwymi. Czasami też potrzebny jest impuls, żeby zjechać z drogi i już na nią nie powrócić, by potem przekonać się że było warto, jest warto i bedzie – nawet dla kulawych kotów, dla staruszki obcego człowieka, dla, za przeproszeniem, zadupia i nędzy takiej, że aż skrzypie zwierzkom w zawiasach. Właśnie, by po mimo tego wszystkiego czuć szczerość i dobroć.
Ważne że tory są niedaleko, tory po której nie jeżdzą pociągi – tory zmiany – zmiany na lepsze.
Było warto, jest warto i będzie – wtedy babci podniosą rente, facet zacznie pracować, a koty przestaną skrzypieć z głodu. Zmieni sie wszystko procz poczucia szczerosci i dobra.
Podobne sny:
Tagi: auto, bać się, biedny dom, chusta, dom, Kot, krzyczeć, kulawy, las, matka, mężczyzna, motocykl, motor, Pies, pociąg, polana, samochód, tory, trawa, zakręt
