.qam : Witam,
Trafiłem na to forum całkiem przypadkowo. Ale korzystając z okazji chciałbym się z Wami podzielić moim starym snem (snami) który pamiętam do dzisiaj. Śniło mi się to już jakiś czas temu, miałem chyba 17 lat.I tutaj zaczyna się opis :P
W moim śnie byłem mordercą. Ubrany na czarno, w płaszczu. Twarz pokryta bruzdami. W sumie nic to nie znaczy (bo przetworzyłem jakieś 10 popkulturowych kalek) gdyby nie moje ofiary. Zabijałem członków mojej rodziny (oszczędzając najbliższych) oraz moich znajomych! Można powiedzieć ćwiartowałem – bo cięcie kogoś na kawałki nożem (kataną?) normalne nie jest. Co najciekawsze na końcu przeżyła jedna osoba – dziewczyna/kobieta której twarzy nie zapamiętałem.Kilka dni po tym śnie (który wywarł na mnie olbrzymi wrażenie a raczej zmięszanie) nadszedł kolejny. Budze się w nim już w mojej normalnej postaci. Świat wydaje się idealny (barwy, dzwięki, śpiew ptaków). Zauroczony tym zjawiskiem wychodzę odziany w moje hwajskie bokserki na dwór (zwyczajne podwórko przy domu 1rodzinnym). I nagle widzę siebie z pierwszego snu – mordercę. Moje alter ego mówi coś do mnie a następnie posyła kulę między oczy. Tutaj zaczyna się sekwencja umierania…
Do dziś nie mam pojęcia jakie było przesłanie tych snów. Wiem że długo pozostaną wryte w mojej pamięci.
Rita : – myślę, że miałeś ostry konflikt wewnętrzny… przy okazji wieku dojrzewania…. morderca to Ty, w normalnej postaci to też Ty – tyle że w sensie zupełnie innych cech osobowości. Czy mocno się zmieniłeś podczas tamtego okresu? Chodzi mi o to, czy z perspektywy czasu możesz powiedzieć, że Twoje wnętrze przeszło poważną przemianę? Pozdrawiam.
Podobne sny:
Tagi: barwa, bokserki, bruzda, ciąć, czarny, dziewczyna, dźwięk, hawaje, kaleka, kobieta, kula, morderca, nóż, oczy, ofiara, ptak, płaszcz, rodzina, śpiew, świat, twarz, ubranie, umieranie, zabijać, zjawisko, znajomi
