aszasola : Witam! Chciałabym porposić o pomoc w interpretacji snu. Śniło mi się, że znajduję się w kuchni mojego rodzinnego domu, (tak naprawdę nie mieszkam w nim od 16 roku życia). Gotuję pierogi ruskie i spaghetti. Martwię się, ęe nie wystarczy tego jedzenia dla wszystkich, dla których gotuję. Nagle, z parapetu otwartego okna kuchennego, zaczynają wylatywać pszczoły. Wielki rój wychodzi z parapetu i wylatuje otwartym oknem. Pomagam im wylecieć odsłaniając siatke w oknie, chociaż bardzo się ich boję. Potem przestaje się bać bo pszczoły nie chcą mnie skrzywdzić. Przechodzę do pokoju dziennego, a tam kolejny rój wychodzi z parapetu i wylatuje przez okno.
Potem zajmuję się już tylko gotowaniem. Jem swoje pierogi szybko i okazują się przepyszne a ilość pozostałego jedzenia na pewno wystarczy dla wszystkich.
Zapomnialam dodac, ze pszczoly, ktore byly w kuchni chodzily naokolo parapetu zanim nie pomoglam im sie wydostac.
W realnym zycium boje sie wiekszosci owadow. Bakow, os(tych w szczegolnosci), i innych latajacych stworzen, ktore zadla. Paradoksalnie pszczol nie boje sie wcale i mam do nich dosc przychylny stosunek, bo to bardzo pozyteczne stworzonka.
Czy mój sen byl odzwierciedleniem jakichs lekow?
Anonimus : Coś w tym rodzaju. Ja sam panicznie boję się wszystkiego, co ma żądło. I nieraz miewam sny właśnie z rojami pszczół itp. Albo z ogromnymi pająkami(arachnofobię też mam ;))
Podobne sny:
Tagi: dom rodzinny, gotowanie, jedzenie, kuchnia, okno, owad, parapet, pokój, pszczoła, rój
