Ryfka : Śniło mi się dzisiaj, że obudziłam sie, wstałam z łóżka i (jak to zwykle bywa) zaczęłam podnosić roletę w oknie. Nagle po podniesieniu rolety zauważyłam, że w rogu okna siedzi kolorowy motyl, który juz prawie całkowicie przepoczwarzył się w piekność. Jedynie jeszcze miał lekko zwinięte jedno skrzydełko. Po chwili zauwazyłam jeszcze trzy takie same motyle. Te były juz w pełni rozwiniete.
Proszę o interpretację.
Agulindula : Ryfka, przed Tobą doskonały czas na „rozwinięcie skrzydeł”, Wreszcie przestaniesz się dusić w kokonie, jaki ostatnio zafundowało Ci życie, nawet najśmielsze projekty mogą teraz doczekać się realizacji, a niemożliwe nie będzie istnieć :)
Jeśli Okno było czyste, to zapowiedz nowych, szerokich perespektyw, szanse na lepszą przyszłość.
Pozdrowienia. Ag.
Podobne sny:
