damian1212 : Witam wszystkich serdecznie Mógłby mi ktoś rozszyfrować te sny bardzo oto proszę i będę wdzięczny.
Dzisiaj śnił mi się bardzo dziwny sen. Mam jeden problem nie pamiętam go całego tylko część snu. Pamiętam ,że śniła mi się kobieta której nie znalem i wcześniej nie widziałem. Pamiętam , że jakoś we śnie rozmawialiśmy ja o niej ona o mnie. Nie wiem jak ale chodziliśmy za rękę razem (wiem wcześniej ,że nie podobała mi się zbytnio w tym śnie) – była jak by to ująć przeciętna. Nie wiem jak to teraz napisać bo hm………… ja ją spytałem właśnie tego nie pamiętam dokładnie ale spytałem ją czy twoja matka nie żyje a ona odpowiedziała tak i objęła mnie przytulając się do mnie. W tym Momocie wychodzi ksiądz nie wiem skąd i ona przemienia się w mysz latającą koło mnie. Wiem ,że we śnie wcześniej ona przemieniała się w mysz parę razy ale gdy dotknęła mojego ciała nogi czy ręki przemieniała się w Kobietę. Ksiądz mówi do mnie prawie krzykliwym głosem (on widział jak się z tą kobietą przytulałem bo to było w tym Momocie jako na powiedziała ,że jej matka nie żyje) krzyczy na mnie że co ja robie i coś jeszcze na mnie mówił a ja że nic nie robie i niech się odczepi wiem ,że jakby starałem się jej bronić w tym śnie przed nim. Obudziłem się w nocy i miałem takie dziwne przeczucia czułem się jak by ktoś był koło mnie takie dziwne miałem odczucie. Myślę sobie skąd co to za sen co to za kobieta. Usnąłem i znowu mi się ona śniła ale nie mogę sobie przypomnieć. Zastanawia mnie dlaczego przemieniała się w maleńką myszkę która chciała mi wejść po nogach na ręce i potem przemieniała się w KOBIETĘ. Teraz siedzę pisząc to chciałbym się z tą kobietą spotkać i pogadać w Realu wiem że to nie możliwe ale ona była jakaś taka inna taka ciepła itp.
Tej samej nocy śni mi się ,że jestem u siebie w domu i w spodniach których nie chodziłem dawno znajduje pieniądze dokładnie 8 banknotów po 100 zł. Od razu mi przyszła na myśl moja siostra która chce bym do niej wrócił do miasta.
Podobne sny:
