gust : Korzystając z wolnej chwili chciałbym opisać koszmar który wywołał podobne uczucie jak we śnie z kapłanem jednak dochodzę do wniosku że w tym przypadku było ono silniejsze.
A więc podobnie śni mi się że budze się w pokoju w którym zasnąłem (wystrój zgodny z rzeczywistością), jest ciemno a ja chcę sprawdzić która godzina, więc biorę komórkę i w pewnym momencie spada ona na podłogę i „psuje się” – dziwne bo pamiętam jak chce ją złożyć jak się wkur…am że nie mogę, staram się więc spojrzeć na zegarek na ręku ale zapięcie puszcza i spada na podłogę i także „psuje się” zaczynam odczuwać strach, staram się zapalić światło (przy łóżku jest podwójny kinkiet który zapala się pociągając za sznurek) kiedy staram się to zrobić sznurek pęka a ja przerażony podbiegam do ściany na której jest główny włącznik światła w tym pokoju, ale światło się nie zapala, przerażony wybiegam do kuchni i staram się zapalić światło znów bez rezultatu, biegam po całym domu ale żadne ze świateł nie działa spada na mnie niewyobrażalny strach.
Nagle, wracam do pokoju w którym zasnąłem i widze że światło się świeci ale na łóżku siędzą 3 osoby i patrzą się na mnie (moi rówieśnicy – kolesie około 25 lat nie rozpoznaje ich) przyglądając się mi jeden z nich mówi „gutek ale cię wyjebało” (gutek tak na mnie mówią znajomi) nie wiem o co chodzi ale utrwala mi się w głowie dziwna myśl że mam około 40 a to jest jakiś seans z jakimś nowym dragiem i efektem jego jest ta halucynacja (gdzies w głębi czuje że mam racje), jestem dość zszokowany i przerażony bo nie mogę w żaden sposób przypomieć sobie i zaczepić się jakiegoś punktu rzeczywistości – PANIKA!!
Przypominam sobie słowa kumpla (które powiedział w rzeczywistości) że tzreba zdac sobie sprawę że to jest sen, i zaczynam myślec w ten sposób , chcę się obudzić, bardzo chcę się obudzić i mówie im że to jest sen i że są nieprawdziwi, jestem tego pewien że to jest sen i powtarzam im że to jest sen a oni zaczynają się ze mnie śmiać!! STRACH że jestem uwięziony we własnym śnie.Kolejna zmiana sytuacji, jestem w domu właściwie wszystko jest normalnie ale jakoś mroczno na zewnątrz oczywiście noc, nagle dzwonek do drzwi, ojciec mówi żebym zobaczył kto to, odpowiadam żeby sam zerknął, wychodzi i wraca po czym zaczyna na mnie krzyczeć, „ku..a to ja mam za ciebie drzwi otwierać skur….nu”!! Patrze na ojca jak na nocną zjawę przybiegam zobaczyć kto przyszedł, przed bramką stoi jakaś kobieta ja jestem przy drzwiach ojciej niżej na schodach i zaczyna wrzeszcześ do tej kobiety kur..ać itp. czuje niepochamowaną złość i zrzucam go z tych schodów ale w taki sposób że ląduje na głowie łamiąc sobie kark, czuje jakieś zadowolenie że wymierzyłem sprawiedliwość za złe zachowanie!! :O. Podchodzę do furtki i widze że ta kobieta śmieje się ze mnie, że udało jej się mnie oszukać i zabiłem własnego ojca!! Paranoja!!
Budze się strach jest większy niż we śnie pierwszą rzeczą jaką robie jest sprawdzenie czy uda mi się zapalić światło – udaje mi się, następnie sprawdzam czy ojciec jest w domu i śpi – jest i spi, ale dalej odczuwam niewyobrażalny strach, niemogę sie pozbierać, analizuje ten sen. Takie koszmary mnie nawiedzają PARANOJA!!
rana : Sen przejmujący. Nie chcę Ci tu mieszać, pewnie sam masz wiele interpretacji na ten temat, nie znam ani Ciebie, ani sytuacji, w której się znajdujesz. Jednak jeśli chodzi o czas, którego nie możesz zmierzyć- sięgasz najpierw po komórkę, dopiero po jej zniszczeniu zerkasz na zegarek. Pewnie tak robisz na codzień (sama po przebudzeniu lukam na komórkę co by zobaczyć która to godzina, i czemu tak wczesna). Ale patrząc z innej strony – najpierw sięgasz bo to co bardziej współczesne, nowoczesne. Kiedy zawiedziesz się na tym sięgasz po coś mniej elektronicznego – zegarek, i ten jednak się rozwala. Zastanów się czy nie zabradzo polegasz na technice. Czy nie czujesz się przez nią osaczony, uzależniony od niej. Czy nie czujesz się SAMOTNY w świecie. Z tego co napisałeś wynika że czasami sięgasz po narkotyki:
„Nagle, wracam do pokoju w którym zasnąłem i widze że światło się świeci ale na łóżku siędzą 3 osoby i patrzą się na mnie (moi rówieśnicy – kolesie około 25 lat nie rozpoznaje ich) przyglądając się mi jeden z nich mówi „gutek ale cię wyjebało” (gutek tak na mnie mówią znajomi) nie wiem o co chodzi ale utrwala mi się w głowie dziwna myśl że mam około 40 a to jest jakiś seans z jakimś nowym dragiem i efektem jego jest ta halucynacja (gdzies w głębi czuje że mam racje), jestem dość zszokowany i przerażony bo nie mogę w żaden sposób przypomieć sobie i zaczepić się jakiegoś punktu rzeczywistości – PANIKA!”
Branie narkotyków we wspólczesnej formie jest swoistą modą – zupełnie jak komórki. Sięgając po komórkę -rozwaliła Ci się. Polegając na współczesności zawodzisz się nie raz – nieudane akcje z zapalaniem światła. NApisałeś, że nie możesz zaczepić się żadnego punktu w rzeczywistości. Zastanów się czy potrafiłbyś bez tego wszystkiego żyć. Nie chcę Cię tu osądzać… nie wiem jak często sięgasz po dragi i jakie one są. Ale może nie zdajesz sobie sprawy,że jesteś uzależniony??
Co do drugiej części snu, tej w której zabijasz ojca. Niestety o tej można powiedzieć najmniej, bo nie znam relacji jaka panuje między Wami, być może wychdzą tu jakieś traumy z dzieciństwa, może masz o coś do niego żal, może ojciec za ostro traktował Cię w dzieciństwie, próbował zbyt zaborczo przekazać ważne kwestie? Nie wiem. Wiem natomiast że psychika najprawdopodobniej ostrzega Cię przed czymś. Przed czymś bardzo zdradzieckim. Co być może będzie mieć niszczące skutki w Twoich relacjach rodzinnych.
Podobne sny:
Tagi: bramka, ciemność, dom, drzwi, dzwonek, furtka, godzina, głowa, halucynacja, kapłan, kark, kobieta, komórka, koszmar, krzyczeć, kuchnia, myśl, noc, ojciec, podłoga, pokój, psucie, ręka, schody, ściana, seans, śmiać się, spać, strach, światło, sznurek, wrzeszczeć, zabić, zapalić, zegarek, zjawa, złość, łóżko
