iwonus : ostatnio snia sie koty ktore mnie atakuja ten sen trwa bardzo dlugo a ja caly czas bronie się zeby zaden z tych kotow mnie nie pogryzł lub podrapal nie wiem jak to rozumiec :?:
Teqila : Hey,
Miałam dziś (jak dla mnie) dziwny sen.. Otóż śniły mi się koty. Niebieskie. Moja kotka okociła się i były to właśnie 3 kotki, o niebieskim futerku. Pamiętam, że wzięłam do siebie tylko jednego kotka, drugiego też chciałam wziąć, lecz on gdzieś zniknął. Później znalazłam trzeciego kotka, lecz nie przejęłam się nim, bo wiedziałam, że i tak on zginie.. Dodam jeszcze, że w połowie snu zorientowałam się, że koty są już białe (i miały jeszcze jakieś 3 czarne plamki), lecz ja dalej twierdziłam, że są one koloru niebieskiego i tak też, wydawało mi się, że je widzę..
Nie znalazłam nigdzie, tłumaczenia tego snu, więc proszę o to.. Może ktoś wie co taki sen oznacza? Będę bardzo wdzięczna, za wytłumaczenie, bo mnie to teraz dręczy ;pZa wszystko, z góry dzięki :)
Pozdrawiam :))
magdalenn : Jechałam do chłopaka. Stałam na przystanku autobusowym i słyszałam głośne miauczenie kota. Podeszałm do miejsca, z którego wydobywał sie dźwięk była to studzienka z przykryciem. Otworzyłam ją i widziałam niemowlaka oraz czarnego kota. Poszłam po pomoc. Jak przyszłam studzienka była wypełniona 3/4 wodą. Widziałam jak kot sie z niej wynurza i wyskakuje na powierzchnie. Po chwili wypłyneło martwe dziecko. Ten kot ciagle za mna chodził. Spotkalam mojego chłopaka i poszliśmy do marketu. Obudziłam się.
ask-aa : Nigdy nie przejmuje sie tym co mi sie przysniło ale ten sen nie daje mi spokoju dlatego prosze o pomoc w interpretacji
sen zaczyna sie w domu mojej babci w którym jestem ja, babcia, kuzynka i kilka innych osób z rodziny. pewnego dnia babcia i kuzynka zaczynają przygarniac wszystkie koty jakie tylko spotkały wiekszosc z nich czysta i zadbana małe duże i ogromne, czesc z nich nie było mi ufna a ja nie ufałam zadnemu n ie bałam sie ich ale czółam ze cos jest nie tak. był tam jeden kot, którego jak zobaczyłam wiedziałam ze musze sie go jak najszybciej pozbyc. on sam tez nie był do mnie przyjaznie nastawiony wrecz wrogo. prosiłam babcie i kuzynke zeby przestały i oddaly te koty a tego jednego jako pierwszego. on był ulubiencem kuzynki. postanowiłam sie go pozbyc nie ukrywajac tego najpier spokojnie. Kotu nagle na głowie pojawiło sie trzecie oko i oczy zrobiły sie czerwone. nie pozwolił mi sie do siebie zblizyc. uzbrojona w deske przeszłam do ataku(babcia i kuzynak nie mgły zrozumie czemu nie chce tego kota. uderzyłam go kilka razy tak ze normalnie kazdy inny kot by nie wstał udało mi sie go wyzucic za drzwi domu potem na ulice i tak corac dalej od domu i pod nadjerzdzajace auto ale ono kota nie zabiło podeszla jakas dziewzynka wzieła go na rece przyniosła pod dom i kto wstał i wszedł do domu. to był pierwszy raz kiedy s mojej głowie zabrzmiały słowa szatan ( z natury nie jestem osoba religijną) wiedziałam ze pozbycie sie go nie bedzie łatwe. kolejnych kilka prób skonczyło sie fiaskiem, przełom to chila gdy zobaczyłam 2 panów których udało mi sie przekonac zeby wzieli jedneego kota. po kolejnej walce udało mi sie tego kota wyciągnąć z domu, ciągle mnie drapał, zuciłam do tym panom kot chwycił sie jego bluzy zabłyszczały mu czerwone oczy i zwiał do domu. zrozpaczona postanowilam ze sie pogodze z tym ze jet z nami kiedy wróciłam do domu zopaczyłam ze koło „nawiedzonego kota” lezy biały ogromny kot, gdy podeszłam kot ten podchodził do mnie w sposób jakby chcial mnie zaatakowac po chwili jego ruchy stały sie przyjazne gdy podszedł byl to juz nie bialy kot ale chłopiec dosc grobiutki który mocno mnie przytulił i poprosił zebym sie z nim napiła kakao. nagle ” nawiedzony kot” dostał szału nie wiem w jaki sposób wypusciłam go na dwór gdy wyszłam go juz nie bylo stali dalej tam Ci panowie i powiedzieli ze go juz niema gdy spytałam gdzie jest wskazali na lecący samolot i powiedzieli ze tam wskoczył. było cos jednak w nich dziwnego co nie pozwoliło mi do koncza im zaufac
troche sie rozpisałam ale bardzo mi zalezy na pomocy bede bardzo wdzięczna Pozdrawiam
gosia22 : Miałam dziś okropny sen :( Śniło mi się, że goniła mnie sfora zwierząt a między innymi czarny kot.On gonił mnie do końca.Gdy się zatrzymałam kot rzucił się na mnie z pazurami,podrapał mi do krwi dwa palce,były to małe ranki, i ugryzł mnie ale nie do krwi.Wiem,ze czarny kot nie oznacza nic dobrego.Bardzo proszę o interpretacje!!
Agii : Dzisiejszej nocy miałam bardzo dziwny sen. otóż snił się mi moj czarny kot który wabi się murzynek ze wzgledu na swoj kolor siersci. Wyszłam przed dom i nagle moj kochany kocur wbił mi pazury w udo, tak wbil te pzaury ze az poczułam we snie bol. co w tym wszystkim jest najdziwniejsze , nie chcial tych pazurów wyciagnac z mojego ciala, wiec je sila wydarłam tak ze poszarpal moja skore. Nie widziałam tych ran, ale pokazywałam innym i mowili ze to paskudny widok. Nie wiem co ten sen moze oznaczać. Interpretowałam go juz na rozne sposoby, ale chciałabym usłyszec Wasze opinie na temat tego snu. Będę bardzo wdzieczna za interpretacje.
potworr : hej! Śniło mi się że wygladam przez okno i widze kota ,który nagle zaczął sie zmieniac w wilka później w lame, lamparta i na końcu żabe która podeszła pod okno wtedy zamknąłem okno kiedy znowy przez nie wyjrzałem zobaczyłem dziwnego grubasa który wynosił mi z placy kaminie (takie duze biale wapienie używane do ozdabiania ogródka) zapytałem mu co robi on wycelował we mnie rewolwer udało mi się mu go wyrwac i rozłozyłem na części potem rozpoczęła się między nami kłotnia(wymi8na zdań) ponieważ on prosił zebymmu oddął ten rewolwer bo to jego narzedzie pracy.
potraficie to zinterpretować?
Emi zmc: witam!
ostatnio sniło mi się że szłam sobie chodnikiem i patrze a tam taki śliczny bury kotek na dodatek malutki więc postanowiłam go zabrac do domu kiedy siedzialam sobie z nim w domu on nagle tak wbił sie mocno pazurami we mnie ze gdy je wyciągnął zaczęła sie lać soczyście krew z zewnętrznej strony dłoni.(niewiem skad taki malutki kotek mial tyle sily)… niewiem co ma to oznaczać ??
