atyde4: Jechałam z moim meżem samochodem byla wieczorna pora w pewnym momencie zauwazylam po prawej stronie przed domem(nie moim) wisi czlowiek jedziemy dalej znowu to samo inny wisielec sytuacja powtorzyla sie jeszcze raz(wsumie widzialam trzech wisielcow) maż tez to zauwazyl i powiedzial ze jest taki zwyczaj ze za kazdego widzianego wisielca trzeba zaplacic 20 euro. Wiec wsiedlismy z samochodu i chcac nie chcac trzeba bylo zaplacic przed domem stala starsza kobieta ktora nas serdecznie przywitala w tym momencie sytuacja przeniosla sie do jakiejs szopy i tam moj maz „przymiezał”(tzn chcial zalozyc na głowe) jeden ze sznurów widzialam jeden groby drugi cienki wytrącilam mu to z reki sen sie urwal… hmm nie towarzyszylo mi uczucie strachu wrecz przeciwnie widzialam ze wszytko bedzie ok.
nikaha: Witam. DZisiejszej nocy mialam bardzo dziwny sen. Bylam u babci w domu, obecnie tam juz nie mieszka tylko z nami. Bylo tam troche ludzi, we snie ich znalam natomiast z rzeczywistosci nie. Wszystcy balismy sie poniewaz byl tam duch… Widzielismy jakas zjawe w ogródku ale nikt nie wiedzial kto to. Potem wszyscy stwierdzilismy ze musimy poprosic ksiedza, zeby dusza doznala spokoju. W koncu tym duszkiem okazala sie dziewczynka. Przyszla do mnie i wziela mnie za rece. Mala miala ok 8 lat bardzo jasne włoski, wrecz biale. Przedstawila mi sie imieniem Weronika ja tez jej sie przedstawilam i o dziwo ja tez tak mam na imie. Powiedziala ze teraz juz jest szczesliwa, mowila ze ksiadz to dobry i mily czlowiek, byla usmiechnieta. Jak na nia patrzylam to miala na szyji duzy wisior, powiedziala zebym na niego nie patrzyla.. i tak sie skonczyl moj sen… Jestem ciekawa co moze znaczyc, bardzo prosze o wyjasnienie jesli ktos wie.
sosik89 : Moja bratowa jest w ciąży i śniło mi się ostatnio, że pojechała rodzić, a ja musiałam zwolnić sie z lekcji bo albo ona albo jej córeczka umarła (teraz nie pamiętam dokładnie która z nich). Strasznie to przeżywałam, aż do tego stopnia że płakałam na prawde… Akcja snu działa się w szkole, w jednej z klas, nauczycielka prowadziła lekcje. O wiadomości dowiedziałam sie przez sms. Z klasy wybiegłam z płaczem, a za mną mną trzy koleżanki. Jedna jest moją przyjaciółką a te pozostałe dwie to też prawie przyjaciółki. To że płakałam na prawde to było tak, że płakałam we śnie i jak sie obudziłam to też płakałam. Po wyjściu z klasy usiadłam na krzesłach przed klasą i nie mogłam wydusić z siebie, co się stało, ale w końcu udało mi sie powiedzieć tym koleżanką o śmierci, tylko nie mogę sobie przypomnieć, czy bratowa zmarła przy porodzie czy dziecko :/ Na korytarzu, na którym siedziałam było ciemno. Martwi mnie to bo moja bratowa jest na prawde w ciąży i w każdej chwili może rodzić, więc troszke sie martwię żeby nic sie nie stało złego :( Wszystko działo sie tak, jakby na jawie, bo było zwyczajnie, nic dziwnego nie przypominam sobie, tylko tyle, że bardzo płakałam. :???:
Nutelka : Witam!
Proszę o interpretację mojego snu.Śnił mi się mężczyzna muzyk,który był moim idolem w latach kiedy byłam nastolatką.Obecnie mam męża i dziecko. Otóż wchodzę do kościoła ,w którym stoi na katafalku trumna ze zmarłym moim idolem,od razu poczulam nieprzyjemny zapach nieboszczyka.Stanełam w ławce, w której było dużo dziewczyn ,dawnych jego fanek.Wokół zwłok chodziła jakaś kobieta-może jego żona. Nagle spojrzałam na zmarłego,a on zaczął robic jakieś grymasy.Potem ożył!!!Wstał i rozmawiał,mówił o sobie ,opowiadał o swoim dzieciństwie jakieś epizody,o swojej Mamie.W pewnym momencie jak cos mówił popatrzył na mnie i uśmiechnął się przyjaznie. Jego dzieciństwo i mlodosc uplyneło w Polsce,obecnie długo mieszka zagranicą,może dlatego tak opowiadał z pewnym sentymentem o młodości. Potem akcja snu przeniosła sie do lat szkoly podstawowej,gdzie ja z klasą i ten idol jechaliśmy tramwajem na jakąś wycieczkę.
Proszę pomóc mi co może oznaczać taki sen, bo wywarł na mnie duże wrażenie.Dodam, że idol ten był gitarzysta.
Kiedyś dawno koniec szkoły podstawowej i średnia to bylo szaleństwo,słuchanie nagrań ,zbieranie płyt ,wywiadów ,plakatów,koncerty.
Bardzo mi się podobał jago oryginalny luzacki styl bycia,był przystojny.
Teraz mi się kojarzy z luzem,duzym poczuciem humoru,byl lubiany ogólnie,mial talent malarski.
Na dzień dzisiejszy mysle ,że byl mądry odchodząc dawno 19 lat temu z zespołu zostając za granicą,zakladajac tam szczęśliwa rodzinę.
Ta kobieta kolo trumny wygladał a jak jego żona -blondynka.
W jego wypowiedziach zdziwilo mnie to,ze mówil o Mamie tak jakby tesknił,zdziwilo mnie to ,że spojrzał na mnie i usmiechnął się do mnie.Szokiem było dla wszystkich i dla mnie ,że ożył.Do jego postaci wszystko pasowalo,wygląd też.Dodam,że wiem jak wygląda, bo znalazłam go i jego rodzinę na NK .
Obecnie pozostały mi mile wspomnienia po tych latach,pozatym prowadzę normalne rodzinne zycie.Aha kiedy był moim idolem mialam 15-16 lat,potem kiedy wyjechał zawsze brakowało Go w zespole nikt nie był w stanie zastąpić jego stylu i gry.
Taka wycieczka z nim nigdy w rzeczywistości nie miała miejsca.Czasem z klasą tramwajem w miom rodzinnym mieście ( bo teraz mieszkam gdzie indziej)jechaliśmy do kina .Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Pozdrawiam:)
snurek6 : Dzisjejszej nocy sniło mi się że umiera bliski znajomy, bardzo dobry człowiek. Za pierwszym razem śniło mi się że umarł, obudziłem sie zapłakany, za drugim razem śniłem że ma umrzeć i że z nim rozmawiam że coś go boli. W dalszej części snu spotykam znajomego księdza który wychodził właśnie od tej osoby, ksiądz zaczął płakać i ja też. Dziękuję za interpretację.
n-rex : Mała prośba o próbę interpretacji mojego snu:
Przedziwny sen w którym umieram, nie wiem dlaczego, nagle widzę się w swoim łóżku po prostu nieżyjącego. Później okazuję się, że się odradzam jestem o kilka lat młodszy i nieco inny, wyglądałem trochę inaczej i czułem się o wiele lepiej w swoim odrodzonym „ja”. Rozmawiałem z kilkoma osobami, które wydawały mi się bliskie, ale nie był to nikt z rodziny… W śnie sprawdzałem też istnienie różnych realnych żeczy z mojego aktualnego życia, chyba jakieś serwisy internetowe, których jestem autorem. Okazało się, że albo ich nie ma, albo są, ale zupełnie inne niż te, które powinny, wtedy poczułem smutek, później znów rozmawiałem z osobami znającymi mnie przed moją śmiercią…
karolek : Witam,
pare dni temu snilo mi sie ze moja mama (ktora niedawno zmarla) byla w mieszkaniu i lezala na lozku pod kocem.
ja bylam bardzo zmeczona, smutna i zapytalam jej czy moge sie kolo niej polozyc i mama sie zgodzila, no to ja sie polozylam i tak mi bylo jakos przyjemnie i lepiej.slyszalam ze to niedobry sen, ze cos takiego moze oznaczac dolaczenie do Niej?
ja osobiscie mysle, ze bylo mi smutno po jej odejsciu, bylam zniechecona i to moglo oznaczac potzrebe bliskosci z nia?
Prosze o opinie.
Dzieki. Karolina
IzuniaCrazy : Witam!
Chcialam dowiedziec sie znaczenia snu, ktory wczoraj mi sie przysnil…Snilo mi sie, ze dowiedzialam sie o smierci mojego bylego chlopaka – Macka. Nastepnie jakos to tak wyszlo, ze mial jakies problemy i sie przez nie powiesil. We snie widzialam jakby obraz petli i sznura. Nastepnie mialam udac sie na jego pogrzeb. Wiem, ze ubieralam czarne spodnie i czarny żakiet, kupowalam jasno fioletowe kwiaty. Podczas ubierania sie (tego we snie) myslalam „no to teraz ludzie beda gadac, ze przyszla byla dziewczyna Macka na jego pogrzeb” – i w tym momencie jak sobie to myslalam to widzialam siebie na cmetarzu, kilka metrow od grobu Macka, za tlumem ludzi ktory go otaczal. Wiem, ze plakalam i czulam, ze musze koniecznie isc na ten pogrzeb. Nastepnie pamietam, ze snilo mi sie, ze moja mama ma mnie na ten pogrzeb zawiezc i jakos tak sie nagle stalo, ze albo nie dotarlam tam, albo sie spoznilam. Snily mi sie tez dwie siostry Macka, ktore plakaly, stojac na cmetarzu obok jego grobu. Widzialam jakies wience, kondukt, ludzie szli na cmetarz, ale nie widzialam trumny. I, troche to dziwne jak tak mi sie to wszystko snilo, to nagle jakby ukazal mi sie obraz Macka i takie mocne przeswiadczenie, ze nic mu nie jest, czyli z jednej strony umarl a z drugiej widzialam go calego i zdrowego.
Nie wiem czy ma to jakies znaczenie, ale pogoda we snie byla piekna, wiosna, lub lato, zielone drzewa, ostre slonce.Z Mackiem nie utrzymuje kontaktu, czasem ale bardzo rzadko widuje go na miescie, o ile wiem, to u niego wszystko jest ok.
Bede bardzo wdzieczna jesli ktos mi pomoze w zrozumieniu tego snu.
dark_moon : Na krzeselku przy stole siedziala moja zmarla babcia, w koszuli nocnej. Byla na mnie obrazona, miala grozna mine. Zamknelam drzwi od kuchni i babcia zaczela krzyczec cos w stylu :Cos ty takiego narobila ze swoim zyciem, on Artur, Artur, Artur…” Nie mogla dokonczyc szlochala strasznie. Balam sie ze cos jej sie stanie. W kuchni byl tez moj zmarly tata, robil chyba obiad. Stal do mnie plecami, nie chcial sie odwrocic zeby mnie przywitac… Mi tylko cieknely łzy po -policzku, stalam wryta, czulam ogromny ciezar na klatce piersiowej, czulam swoja wine…
Po tym przenioslam sie na plaze. Bylam usmiechnieta, obserwowalam morze. Bylo spokojne, o kolorze blekitnym, widac bylo pod woda doslownie cale podloze, ryby itp. Fale byly spokonie, a na plazy bylo dziwnie czysto.
Podszedl do mnie ten kolega. Na poczatku twarz rozmazywala sie, zmieniala sie. Podszedl blizej. Uslyszalam jego glos i zobaczylam jego twarz, ktora byla juz nie ruchoma. To byl Artur usmiechal się. Przytulil sie do mnie i objął mnie. Spacerowalismy juz pozniej wtuleni w siebie.
Nie wiem czy ubranie moze pomoc w interpretacji: ja mialam korale, bylam w bikini, bolerko, sandaly, on biala koszule, czarne spodnie i tz sandaly, ale oboje buty trzymalismy w reku i chodzilismy na boso.
