bloodfire : witam
prosiłbym o interpretacje mojego dzisiejszego snu. Śnie bardzo rzadko, albo bardzo rzadko pamietam o czym śniłem a jesli juz coś śnie to jest to trudne do zinterpretowania.
Dziesiejszej nocy śnilem o dwóch rękach prawej i lewej. wiem to bo jedna miala kciuk z jednej strony druga z drugiej ale nie wiem czybyły to moje dlonie. na pewno byly to mlode dlonie o ładnej cerze. każdy palec pokazany byl po kolei i wszystkie nagle razem i inna ręka powoli po kolei wyjmowala z kazdego palca igle taka od strzykawki. w zasadzie nie czulem nic przy tym snie ani strachu ani radosci. inna reka wyjmowala igły z tych dwoch rąk ze strony zewnetrzenj dloni i krew nie leciala z nich. samo wyjmowanie i po kolej z kazdego palca po jednej igle i igły te potem ginely z pola widzenia. tlem jakie bylo byl kolor biały jakby dlonie byly zawarte w tym tle. bylo duzo tego koloru i wygladalo to tak jakbyscie polozyli dlonie na kartce bialej i ktos wyjmowalby wam z dloni igly przy czym bez krwawienia. nie potrafie okreslic czasu czy jest on rzeczywisty czy przeszly czy przyszly poniewaz punkt odniesienia mnie byl jak widza ktory mial to obejrzec. popatrzec jak z jakis 2 dloni inna wyciaga bezkrwawo igly.
3 dlon widoczna tylko z zewnetrznej strony o niedlugich paznokciach wyciagala kazda igle. jedna igla jeden palec. te wszytskie dlonie byly niczym dloniami manekinow pod tym wzgledem ze rozplywaly sie tzn byly dlonie a reszta ciala juz nie yblo widac podobnie jak w przypadku 3 reki. nie umiem powiedziec czy byly to meskie czy zenskie dłonie ale byly zadbane i z ladna cera wszytskie. o niczym nie myslalem po prostu czulem sie jak w seansie w kinie gdzie patrzysz na film i ogladasz. nie specjalnie mnie to szokowalo tez. igly byly dlugie i 3 dlon dotykajac poczatku igiel wyciagala je jednym pociagnieciem kazda. igly wygladaly jak takie do pobierania krwi. na pewno kiedys kazdy mial pobierana krew i one wygladaly identycznie z tym ze nie mialy zakonczenia w ktora wchodzi strzykawka. czyste igly do robienia zastrzykow :)
w rzeczywistości mialem duzy kontakt z iglami wlasnie szpitalnymi. Bedac dzieckiem na poziomie 3-4 klasy szkoly podstawowej trafilem do szpitala na 2 miesiace a pozniej jak wyszedlem z tej choroby szpital poczestowal mnnie inna z ktora zmagalem sie okoo 6 lat. pierwsza choroba grozila ujeciem nogi – nic takiego sie nie stalo, druga z utrata zycia choroba nieuleczalna dla dzisiejszej medycyny. dzisiaj nie ma sladu po niej, nie ma znikla. wiec polowe swojego zycia mialem kontakt z iglami glownie – wielokrotne badania krwi.
mam 22 lata..
sosik89 : Cześć :) to znowu ja…
jakiś czas temu nie pamiętałam żadnego snu, a teraz? jak na złość ich pełno i każdy mnie męczy, bo nie wiem, co mógł oznaczać…
No wiec tak, śniło mi sie, że byłam z przyjaciółką na targu i oglądałam torebki, chciałam jedną kupić, ale nie miałam pieniędzy. Jadąc do domu ja kierowałam (w rzeczywistości nie mam prawka) i wziełyśmy jakiegoś chłopaka na autostop. Po drodze zgubiłyśmy sie, bo to noc była a ja nie wiedziałam gdzie jechać. Wjechałyśmy do kogoś na podwórko, ale moja mama to przewidziała i rozmawiała z tymi ludźmi aby nas nakierowali na dobrą droge, nic wiecej niestety nie pamiętam…
więc kolejny raz proszę o pomoc :)
Alodia : Ostatnio śniło mi się,że byłam w sklepie z używaną odzieżą…przymierzałam czarny płaszcz-nie był zniszczony,miał nawet modny fason..jednak znajoma,która stała obok mnie stwierdziła,że nie ładnie mi w nim więc odłożyłam go na półkę.
Następnego dnia śniłam,że przymierzam czarne nowiutkie buty,ubrana byłam w czarną spódniczkę.Martwi mnie ten sen..szczególnie,że raczej nie ubieram się na czarno-aczkolwiek nie mogę powiedzieć, że nie lubię tego koloru.
Będę wdzięczna za naprowadzenie na właściwy trop;)
marccia : Od pewnego czasu śnia mi sie okna. Sa przewaznie duże, szyby jasne, czyste. I widok z tych okien jest ładny. Ostatnio śniło mi sie, że byłam w budynku całym oszklonym na jakiejs górze i za oknami był las, pełno zieleni.
A po drugie to często śnia mi sie też schody, drewniane i najczęściej po nich wchodze.
Bardzo prosze o interpretacje mojego snu, bo wszystkie senniki mówia tylko powierzchownie i nie wiem jak mam to rozumiec. Nie wiem czy się nie dzieje cos złego ze mna. Pozdr.
marietka : Ze snu pamiętam tylko jeden moment. Trzymałam w rękach róże była ona trochę zwiędła, taka oklapnięta. Zabrałam nożyczki i ucięłam kawałek łodygi i róża zrobiła się od razu ładniejsza. Przycięłam jeszcze trochę, tym razem łodyga miła długość może ok 10 cm. (Przycinałam ja na wysokości moich oczu, nie wiem czy to jest ważne. bardzo się skupiałam nad tym,co robię.) Korona róży była już teraz piękna, jeszcze nie rozwinięta do końca. Jej liście nabrały elastyczności, była jakby świeżo cięta, ale krótka . Co ten sen może oznaczać? Zastanawia mnie ta metamorfoza oraz moje skupienie, zależało mi na tym co robię, na tym żeby ona ożyła choć użyłam prymitywnych nożyczek szkolnych do tej czynności.
Madelie : Dzisiaj w nocy po raz kolejny przyśnił mi się sen, który powtórzył się już kilka razy: chodząc po domu, odkrywałam w nim nowe piętra, pomieszczenia i pokoje. Niektóre z nich były umeblowane i wykończone, inne puste, mające wszystkie ściany pomalowane na biało. Czasami musiałam przeciskać się przez tajne przejścia, wspinać po drabinach, wchodzić na dach, by dostać się do tych pomieszczeń. Często wyobrażałam sobie, jak będą wyglądać puste pokoje po udekorowaniu i wstawieniu tam mebli. Zdarzało się także, że zmieniał się krajobraz za oknami.
Dodam, że wydaje mi się, że dom był mi znajomy, a nie nowo wybudowany, ale po prostu odnalazłam w nim nowe pokoje, z których istnienia nie zdawałam sobie wcześniej sprawy, dom był zadbany i uprzątnięty, sprzęty równo poukładane, łóżka nakryte czystymi narzutami. Jeśli chodzi o schody, to było ich tyle, ile powinno być, żeby dostać się na wyższe kondygnacje – niektóre z nich przypominały raczej drabiny, lub schodki na strych – trzeba było wspinać się po nich, w czymś przypominającym tunel. Niektóre schody prowadziły także na dach, na którym znajdował się basen. Będę wdzięczna za interpretację.
Vanth : Witam
Nie moge sobie poradzić z interpretacją tego snu,starałam sie to wszystko ułożyć w całość ale poprostu nie moge. :???:
Ide jakąś starą uliczką która lekko pnie sie do góry,wygląda na targ. Brukowa kostka jest mokra ale nademną bardzo jasno świeci słońce. Wszyscy ludzie mają na sobie jasno jaskrawe szaty w odcieniach żółci i pomarańczu-jakoś w snie pomyślałam że sa hindusami.Ja wyglądam normalnie-jak na nasze czasy…nie musze mówić że w tym śnie odbiegam od normy. Wszuscy idą w dół(patrząc pod kontem uliczki),ja ide w przeciwną strone. Jest też taki mały szczegół-mam na sobie zielone koraliki(nie wiem czemu ale wydają sie ważne) Nagle trąca mnie jakiś męzczyzna i chce mi je ukraść(w myślach albo nagłos) mówie eby mnie zostawił,ide dalej w góre,tym razem trąca mnie jakiś dzieciak i zrywa te koraliki,wiem że byłam strasznie zła,ludzie ida koło mnie jak gdyby nigdy nic,chłopak ciągnie dalej za sobą te koraliki,a one rozsypują sie po kostce,patrze na tego chłopca i nadeptuje na sznurek na którym te koraliki jeszcze były,wydają mi sie niesamowicie długie i takie grube(jak sznur) po nich schodze niżej(jakoś tak bokiem jakbym sie bała spaść)i chwytam za koniec rozerwanej nitki.(w śnie pomyślałam sobie ze po co do cholery mu moje koraliki za 2,50 jak troszke niżej dopiero co minełam sklepik z identycznymi-dodam że w realnym świecie takie posiadam i tyle mnie one kosztowały)
Potem urywek sie kończy i tak jakby kontynuacja snu w troche innym miejscu(czuje jakbym wiedział gdzie ide i znała te miejsca)
tym razem wychodze z lasku troszke „wnerwiona” i trzymam reką koraliki na szyji. Lasek wychodzi na miasteczko ,obok lasku jest budynek a na jego ganku prze który prowadzi coś na wzór ścieżki siedzą faceci…w dredach :neutral: gapią sie na mnie,przechodze obok nich i któryś na mnie gwizdnął. Na tym koniec. Dodam że i w tym mejscu jest mokro ale wysoko świeci słońce,jakby dopiero co przeszła burza.
Nie wiem czemu ale bardzo mi zależy na przetłumaczeniu tego snu,daniu jakiegoś zarysu. Dodam oklepane już”bedze wdzięczna za pomoc”-będe bardzo wdzięczna
Ola2007 : witam:)
Jak mozna zinterpretowac moj sen:
ide, ide, mam w lewej dloni – otwartej dloni garsc gwoździ, normalnych, bez rdzy, gwozdzie jak gwozdzie, dlugie w kazdym razie, ide dalej, ide, mam w tej samej dloni juz nie gwozdzie a piasek, garsc piasku, ide dalej, ide i nagle z tego piasku wyciagam duzy bursztyn, za mna idzie mezczyzna, rozpoznaje postac, pracowal kiedys w tej samej fimie co ja, potezny mezczyzna, idzie za mna i widzac bursztyn z zaciekawieniem wyciaga po niego reke, chce go obejrzec, bierze i oglada, i nie oddaje:)
mondra : śniło mi sie, ze wchodze do salonu w moim domu. wszystko jest na swoim miejscu, po chwili jednak zauwazam, ze na scianach wisza calkiem inne obrazy niz do tej pory. przygladam sie im, badam, zachodze w glowe co stalo sie z poprzednimi?
byc moze ten sen nie zwrocilby mojej uwagi, ale byl bardzo wyrazny i kolorowy.
co moze oznaczac?
serdecznosci:)
