Polecamy : Najlepszy sennik | Ezoteryka - forum dyskusyjne | naturalny suplement Paraprotex CaliVita | sok Polinesian Noni | twój dentysta stomatologia rzeszów
 

Gwałt mojej dziewczyny

Krzychu696 : witam, snil mi sie ostatnio sen przez ktory obudzilem sie zalany caly potem i prawie placzac, a wiec bylo to tak: siedze sobie spokojnie w domu z moja dziewczyna i 6 innymi kolesiami, z ktorych tylko 2 znam. w pewnym momencie oni wstali, i zaciagneli moja dziewczyne do lazienki i ja zgwałcili, kazdy po kolei, a ja nic nie moglem zrobic, nie moglem sie ruszyc, ale nie jestem teraz pewny czy nie moglem sie ruszyc czy poprostu sie nie ruszalem, nie wiem o co chodzi, potem jak skonczyli to ona zostala tam, a oni przyszli zpowrotem i rozmawiali ze mna jakby nigdy nic sie nie stalo, a najgorsze, to ze ja tez z nimi rozmawialem jak gdyby nic sie nie stalo…. prosze rito powiedz mi co to moze znaczyc poniewaz coraz bardziej mam wrazenie ze mi psycha wysiada ostatnimi czasami, a pozatym jestem osoba ktora bardzo wierzy w sny prorocze poniewaz juz nie jeden raz snilo mi sie cos co sie kilka dni potem wydarzylo, takze takze martwie sie o ten sen, a kocham swoja dziewczyne niewiarygodnie bardzo i nie chce zeby kiedykolwiek sie jej cos stalo… pozdrowienia krzysiek

Zobacz interpretację tego snu »

Róże

agakazlauskait : Poprosze o interpretacje takiego snu: otrzymalam ogromy bukiet swiezych czerwonych róż od ukochanego mezczyzny. Po chwili zauwazylam ze wsrod nich (po mojej stronie bukietu) znajduje sie kilka zasuszonych róż(nie zwiedlych), we snie nie zdziwilo mnie to, bylam szczesliwa i nie budzily one mego niepokoju, aczkolwiek po przebudzeniu ten sen nie daje mi spokoju.
Dodam ze ten sen byc moze byl troche proroczy chociaz do konca go nie rozumiem. Okazalo sie ze dokladnie tydzien po tym snie zostalam postawiona przez swego chlopaka w niezrecznej sytuacji.musialam dokonac wyboru ale na bardzo niekorzystnych warunkach.
Zastanawiam sie tylko jezeli te suche roze mialy oznaczac wlasnie te przykra sytuacje (dodam ze chodzi o niechec wiekszego angazowania sie w cos co mialoby jakas konkretna przyszlosc) , to co w takim razie mogly oznaczac te czerwone? Nadal sie ludze ze moj chlopak zywi do mnie jakies uczucia, ale cos mi podpowiada ze tak nie jest.
dziekuje
agnieszka

Zobacz interpretację tego snu »

Czarna kula

iluminacja : Miałam dzisiaj bardzo dziwny sen. Często w moich snach pojawia się motyw astronomiczny, np księżyc, gwiazdy, ale jeszcze nigdy nie pojawiło się coś takiego…

Siedziałam w swoim pokoju. Nie byłam sama, obok przy komputerze siedział kolega, a za mną w pościelonym łóżku spał facet którego kocham.
Nagle kolega krzyknął coś o zaćmieniu słońca. Wyjrzałam przez okno i wtedy naprzeciwko mojego okna, jakies dwa metry ode mnie [czyli nienaturalnie nisko i blisko mnie!] zobaczyłam czarną matową kulę, o średnicy około 1 metra. Spojrzałam nieco wyżej, na niebo, było bowiem jasno i bezchmurnie więc uznałam ze to nie moze byc słońce skoro jest tak widno. Wtedy daleko i wysoko na niebie, w kierunku południa zobaczyłam czerwone słońce [chyba słońce...]. Powiedziałam ze to nie moze byc zacmienie słońca, ze to jest księżyc w fazie nowiu, dlatego ma taką ciemną tarczę. Kazałam koledze znalezc wszystko na temat nowiu księżyca. Bo cokolwiek to była za kula, nienormalne było ze jest tak nisko… na poziomie drugiego piętra bloku mieszkalnego!
Podeszłam do mojego śpiącego faceta, połozyłam dłoń na jego ręku. Chciałam go obudzić, zeby też mógł to zobaczyc. Wtedy zauważyłam, ze od nadgarstków aż po łokcie ma na rękach bandaże. Zdziwiło mnie to, ale budziłam dalej. Złapał mnie za ręce i delikatnie przyciagnął zeby mnie przytulić. Kiedy kładłam się obok niego, zauważyłam że niebo za oknem zmienia się nagle z jasnego dziennego na granatowe nocne. A czarna kula zmieniła barwę na białą.
Wtedy się obudziłam.

Błagam… niech mi ktos powie co to wszystko znaczy… próbuję sama to zinterpretować, ale nie potrafię… ten sen mnie przeraża

Zobacz interpretację tego snu »

Przyszłość i czarna dziura

Ana Mert : Jak dość często się zdarza w moich snach przeniosłam się w przyszłość, nie wiem który mógł to być rok jednak wydaje mi się, że było około 2020. Byłam w moim mieście razem z pewnym chłopcem, podobny był on trochę do mojego kuzyna (który ma 7 lat, w podobnym wieku był chłopiec ze snu). Nie powiedziałam chłopcu ,że przybyłam z przeszłości jednak wygladało na to ze on wie, a przynajmniej go nie dziwiło jak rzucałam co chwilę zdaniami typu „Jak się tu zmieniło!”, „Co to za budynek?”, „W tym miejscu kiedyś było…”. Spacerując po mieście dotarliśmy do czegoś w rodzaju restauracji lub baru (wewnątrz było dużo stolików, jakaś lada a przy ścianach stały automaty do gier, „stare” jak stwierdził chłopiec). Jego zdaniem cały ten budynek był już dość stary ale ja byłam oczywiście innego zdania. Powiedziałam więc chłopcu ,że widziałam jak był w trakcie budowy (w rzeczywistości w tamtym miejscu nie budują jeszcze żadnego budynku, narazie jest tam targ ale ostatnio stoiska są przenoszone w inne miejsce, więc kto wie co tam będzie za pare lat). Wnętrze bydynku było w odcieniach żółto-złotych, przeszliśmy całe pomieszczenia i dotarliśmy do drzwi na jego końcu, za nimi widziałam podobne pomieszczenie jednak w innych odcieniach – tym razem były to różne rodzaje zielonego i srebrego. Chciałam tam wejść ale chłopiec powiedział ,że nie wolno, że tam mogą wchodzić tylko dorośli. Chciałam mu powiedzieć ,ze jestem już prawie dorosła ale stwierdziłam ,ze nie za bardzo mi zależy więc nic nie powiedziałam.
Tu nie pamiętam fragmentu snu, ale wiem ,ze coś było, chyba gdzieś jechaliśmy.
W następnym fragmencie który pamiętam byłam w ciemnym pomieszczeniu jak mi się zdawało, ktoś (chyba nadal był to ten chłopiec) powiedział że coś mi pokaże. Wtedy zobaczyłam w ciemności jasne punkty niektóre z nich szybko się zbliżały, inne nie, po kilku chwilach zdałam sobie sprawę ,że widzę nasz układ słoneczny na tle dalekich gwiazd. Widziałam Słońce, Merkurego, Wenus, Ziemię i Księżyc, Marsa nie widziałam , prawdopodobnie obserowałam to wszystko z orbity tej planety. Wszystko powoli się poruszało. Obok Ziemii i Ksieżyca zobaczyłam dziwny obiekt – czarny w środku z czerwoną świecącą(chyba palącą sie) otoczką, był mniej wiecej tak duży jak Ksieżyc i powoli zbliżał się do naszej planety i księżyca. Zapytałam towarzysza czy w naszym układzie słonecznym istnieją czarne dziury, odpowiedział ,że niestety tak. Na pytanie „Czy nasi naukowcy wiedzą o tym?” odpowiedź brzmiała nie. Ledwie zdążyłam zadać te dwa pytania obiekt zbliżył się do Ziemii i zaczął wciągać ją do środka razem z Księżycem. Wtedy sie obudziłam.

Była 5.20 , biorąc pod uwagę fakt, że poszłam spać o 1 w nocy (a już dwa dni z rzędu marzyłam tylko o tym żeby się wyspać, niestety w moim wypadku pomysł zeby iść wcześniej spać odpada, zawsze siedze ile się da ) a że budzik miałam nastawiony na 7.00 to ta sytuacja jest co najmniej dziwna. Zwłaszcza, że obudziłam się kompletnie wyspana co bynajmniej nie znaczy ,że jestem wyspana teraz – głupia postanowiłam zasnąć znowu i gdy (jak mi się zdawało po sekundzie) zadzwonił budzik ,ze zdziwieniem spostrzegłam ,że z poprzedniego wyspania nic nie zostało, ledwie wstalam z łóżka :ziewnięcie: , tak jakbym spała tylko te niecałe dwie godziny.

[ Dodano: 2006-06-10, 22:47 ]
Widzę ,ze sen wydał się wam mało interesujący i niegodny interpretacji? A moze za trudny? :cool: Moze dodam ,że zrobił na mnie ogromne wrażenie, zwłaszcza ten widok układu słonecznego, przepiękny, ale to chyba rozumie sie samo przez sie. Sen ten był bardzo realny i zapamiętałam sporo szczegółów (co widać z opisu). Więc?

Zobacz interpretację tego snu »