Alodia : Śniłam,że idę cudownym polem..w sierpniu (mój ulubiony miesiąc).Wszystko wygląda jak z baki,zboża,łąki..ciepłe sierpniowe światło.Napotykam staruszkę, która stoi pośrodku krzaków z truskawkami i malinami(cudowne owoce i liście-w życiu tak pięknych nie widziałam)
Podeszłam do Staruszki..zaczęłam porozumiewać się z nią telepatycznie.Była szczupła i ubrana na czarno,miała siwe ładne włosy i okulary na twarzy.”Powiedziała” mi, że jest niewidoma i że potrafi przewidywać przyszłość.
Później sytuacja się powtórzyła..znowu szłam tym polem i znowu do niej podeszłam..poprosiłam Staruszkę żeby powiedziała mi czy będę samotna..ona odparła”Jak Ty masz być samotna to niech ja umrę”.Następnie dodała: „On ma z tobą problem” (on to mój były chłopak-z którym sytuacja była trudna i niejasna) co ja zinterpretowałam w tym snie(pamiętam swoje myśli),że on nie nie może przestać o mnie myśleć.Staruszka dodała jeszcze,że ta sytuacja wyjaśni się w niedzielę..zapytałam w którą..ona odparła, że w najbliższą.Sen się skończył.Jest w nim dużo symboli, z którymi nie umiem dac sobie rady, których nie potrafię złożyć w całość..
lolita : A wiec…sniło mi sie ze bylam z siostra u wróżki i miala ona jej powrozyc, lecz caly czas patrzyla sie na mnie, takim gleboko wbijającym sie wzrokiem.W koncu powiedziala ze za 6 dni umre. Bylam przerazona, szukalam pomocy ale takjakby wszyscy mnie ignorowali. Boje sie teraz bo jak patrzylam w senniku to pisalo wlasnie:ze jezeli wrozka cos przepowiada(osobie ktora snila)to sprawdzenie tej przepowiedni jest bardzo prawdopodobne. ;(
magda29 : Jakis spory czas temu mialam sen w ktorym znajdowalam sie w jakimsm obcym miejscu zupelnie nieznanym czułam ze nie jest ono z polski, pamietam jeszcze pewna dziewczyne i kilka detali. Nie dawno rozpoczelam prace w dublinskim sklepie podczas wykonywania pewnego zadania spojrzalam w strone drzwi i wowczas mnie olsnilo. Ta sytuacja byla mi juz znana.Przypomnialam sobie w jednej chwili owy sen.Wszystko sie zgadzalo. Musialam przez chwle ochłonac. Nawet opowiadalam go znajomej totez pozniejsze obawy o pomylke sie rozwialy. Czy ktos moze mi ro w jakis sposob wytlumaczyc jak to mozliwe. Czy oznacza ze nasza przyszlosc jest faktycznie juz jakas ustalona. Wiem ze naukowcy nie maja konkretnego wytlumaczeia zjawiska deja vu.Jesli ktos moze sie w tej kwestii wypowiedziec byla bym wdzieczna. :?:
sniaca : blagam o interpretacje mozliwie najszybciej…zaczynam miec paranoje…snilo mi sie to co prawda piec lat temu,ale to bylo tak, wysnilam, ze stalam przy swoim wlasnym grobie,czy czyms, bo byla na nim moje plaskorzezba i klocilam sie z Bogiem, Bog chcial przesunac termin mojej smierci o niecaly rok, ja jednak upieralam sie przy swojej dacie, czyli 28 stycznia 2007, na co Bóg sie zgodzil….jak wiadomo, ten dzien jest za 20 dni tylko i zaczynam juz swirowac…uwielbiam swoje zycie i nie chce umierac tak mlodo,mam tyle do zrobienia, dopiero rozpoczynam kariere,zycie…juz mam paranoje,ze nie ruszam sie z domu tego dnia…ba…z pokoju sie nie rusze….czy moze nie mam sie czego bac? jak mam rozumiec ten sen?staram sie to obrocic w zart…no ale….tak srednio dobrze sie z tym czuje…zwlaszcza,ze przez te piec lat swietnie ta date pamietalam, tylko,ze ona sie zbliza…pomocy!!
zaq12wsx : Dzis miałem taki dziwny sen..przestraszyłem sie troche jak sie obudziłem.Mianowicie było tak że byłem u mojej babci w domu z moją dziewczyną i jej 2 kolezankami, na dworzu był mocny wiatr.pamietam ze ktos jeszze był z nami w pokoju i robił zdjecia ale nie wiem kto to był nie znałem tej osoby. W pewnym momencie znalałem sie w innym pokoju w tym samym domu.Byłem juz sam z moją dziewczyną, lezelismy w łóżku pod kołdrą ale ubrani.Chciałem ją pocałować ale ona odwróciła sie i powiedziała że ze mną zrywa..zapytałem sie jaki jest powód ona powiedziała ze ma problemy i zebym odszedł…odszedłem..spojrzałem w okno… za oknem lezał śnieg…czy ktos potrafi mi zinterpretowac ten sen?? z gory dziekuje
niewidzialna87 : otoż sniła mi się stara cyganka, która mnie zaczepiła i powiedziała, że niedługo umre :???:
INTERPRETACJA Z SENNIKA:jeżeli przepowie ci przyszłość nieodpłatnie, z sympatii: zapamiętaj dokładnie treść wróżby, gdyż chodzi tu o sen „proroczy”
HA! czyli długo nie pożyję :] I co ja mam o tym wszystkim mysleć???!!!
dodam jeszcze, ze przez ostatni tydzień śniły mi się bardzo dziwne rzeczy takie jak ogromne węże czy też facet, który mnie zaatakował nożem i widziałam rany z których płyneła krew.INTERPRETACJA:Widziec krew płynącą z rany – zmartwienia i fizyczne cierpienie.
Jeśli mam być szczera to po prostu się boję… od jakiegoś czasu mam złe przeczucia i mniewam napady lęku… napiszcie co o tym sadzicie.
Melisa : Witam!W mojej rodzinnie nastąpił mały zgrzyt poprzez niedomówienie pomiędzy mną,a moją bratową.Od tego momentu upłynęły 2 miesiące.Brat mnie zaprosił raz w odwiedziny i odmówiłam.Teraz dostałam zaproszenie po raz drugi,ale ja osobiście nie moge się zdecydować.Na to przyśniło mi się,że jestem tam.Wchodzę do kuchni,moja bratowa siedzi z miską na kolanach w której jest pełno fusów od kawy i płacze…No i mam dylemat… :?:
Ana Mert : Dziś moje sny były wyraźnie skierowane na przyszłą środę, to co sie będzie działo (w rzeczywistości nic nie planuję na tą środę).
We śnie spotkałam się z chłopakiem (którego defacto nie mam i nie chcę mieć) i umówiłam się z nim na środowe popołudnie. Później w tym śnie coś znalazłam na ulicy (chyba bluzę) co po chwili zamieniło się w jakies urządzenie którą zaniosłam do czegoś w rodzaju tajnej policji, tam powiedzieli mi, że w środę pojadę z nimi za granicę i pomogę im w dowiedzeniu się co to jest. Przypomniało mi się że jestem umówiona na środę z chłopakiem ale w końcu zdecydowałam ,ze spotkanie przełożę i pojadę za granicę rozwiązać zagadkę.
Nie mam pojęcia co to moze oznaczać, mam tylko odczucie, że symbol „przyszła środa” powinnam brać dosłownie.
michele20 : Hej co myslicie o czyms takim. Sytuacja miala miejsce na prawde:
SEN
Zima, ciemny las jade nieznajoma mi droga, przecinajaca las w aucie procz mnie jedzie ojciec i sostra. Nagle zeslizgujemy sie z drogi i wpadamy do rowu. Probuje zatrzymac kogos do pomocy ale bezskutecznie. Nagle siostra znika. Postanawiam z ojcem rozdzielic sie i jej szukac. Zaglebiam sie w las (po prawej i lewej stronie drogi). okazuje sie, ze po obu stronach w odleglosci ze 100-150m. od pobocza jest wielki cmentarz. Wiem w tym snie, ze ojciec z siostra nie zyja i chce uciekac. Przechodzi smierć, spoglada sie na mnie i idzie dalej.OBUDZILEM SIE I SEN ZAPOMNIALEM ZUPELNIE AZ DO (I TUTAJ PRAWDZIWE ZYCIE):
Kolezanka zaproponowala (zima), ze zna miejsce, gdzie mozna zaparkowac autem nad jakas skarpa i patrzec sobie na wode z gory (lubie jezdzic wieczorem nad wode bo mnie to srodowisko odpreza, lecz znam niewiele fajnych miejsc w poblizu domu). Mowi, zeby skrecic w prawo na skrzyzowaniu (NIGDY tamtedy wczesniej nie przejezdzalem) i….. po paru kilometrach ukazala mi sie droga i otoczenie, slowem cala sceneria ze snu! Sen przypomnial mi siew ulamku sekundy. Kazalem jej zaryglowac drzwi, zwolnilem, znalazlem pierwsza zatoczke i wykrecilem. Rozdygotany trafilem do domu.
Co o tym myslicie? Czemu tak sie dzieje? Czy mozna to zinterpretowac jako ostrzezenie? Ze stanelibysmy w zaproponowanym przez nia miejscu, chlopak z dziewczyna w lesie i ktos by nas naszedl? Prosze o pomoc…..
