Alodia: Witam Wszystkich serdecznie:)
Śniło mi się dzisiaj, że znalazłam się z moim przyjacielem na jakimś wzgórzu (prawdopodobnie gdzieś podrózowaliśmy) chcieliśmy zejść na dół ale nie było drogi tylko takie błotne koleiny,ja nie chciałam się tego podjąć.Usiedliśmy na tym wzgórzu porośniętym trawą i nagle nadleciał jakiś dziwny bocian z czarnym dziobem(teraz czytam książkę Cejrowskiego i on pisał tam o bocianach o czarnych dziobach-moze to przez to ;)ale ten ptak tak jakby hciał mnie zaatakować..bałam się go,podlatywał nisko jakby chciał mnie uderzyć dziobem.Później zamienił się w psa(ale tego pewna do końca nie jestem).
Ciekawa jestem Waszego zdania:)
Pozdrawiam ciepło:)
kaffka: Witaj Alodio :)
To mamy drobny problem, bo mi się wydaje, że cały ten bocian tu się pojawił z powodu tej książki, a jeszcze dodatkowo że się zmienił w coś czego do końca nie jesteś pewna… Hmm… Gdybyśmy traktowali bociana jako symbol w tym śnie, oznaczałby on pozyskanie jakiegoś dobrego przyjaciela… tyle że on tak jakby Cię atakuje, i chyba przez sam ten atak zmienia się w (psa)… pies to w sumie też symbol dobrego przyjaciela, tyle że gryzący może oznaczać kłótnię z nim… Hmmm… dla mnie ta część wygląda bardzo mętnie, tym bardziej że pewna jej nie jesteś. Także o tym wstępie może zapomnijmy.
Samo wzgórze, to, że go zdobyłaś świadczy o osiągnięciu jakiegoś celu. To nie jest duża sprawa, o czym świadczy wysokość wzniesienia, ale satysfakcjonująca. Siedzicie na trawie – to symbol skupiania sie bardziej na sprawach przyjemnych, niż tych istotnych. Co jeszcze – wokół widzisz błoto, co może zwiastować chorobę – uważaj w najbliższym czasie na zdrowie.
Chyba tylko tyle tutaj mogę podpowiedzieć :)
Podobne sny:
