uhu : Mialam ciekawy sen, ale troche mnei niepokoil. snilo mi sie , ze chodzilam jakimis dziwnymi starymi, zaniedbanymi korytarzami(byla noc, czy wieczor). to byl ogromny niemily budynek szpitala. a potem nastepnego dnia, bylo piekne slonce, przed tym budynkiem wylanial sie piekny park, w ktorym bylo duzo ludzi czekajacych na start. ja siedzialam ze znajomymi, a wlasciwie oni lezeli i sie wylegiwali, ja bylam niespokojna. tuz przed startem(oficjalnym gwizdkiem) zaczelam biec, bylam przed wszystkimi, potam zwolnilam i sie zatrzymalam, obok mnie przebiegali ludzie. wtem zaczelam wracac i bieglam pod prad. gdy podbieglam do miejsca gdzie byli znajomi to juz ich nie bylo. Niestety dokladnie nie pamietam co bylo dalej(a cos bylo). chyba wrocilam do wyścigu, ale wygranej nie bylo.
Mateczka Natura : Wyraznie jestes ostatnio zagubiona. Nie wiesz za bardzo co zrobic dalej ze swoim zyciem, jaki cel obrac. A moze po prostu zwatpilas w wybrana przez siebie droge? Moze to nie to o czym zawsze marzylas?
Trzymaj sie cieplutko! Pozdrawiam!
Podobne sny:
Tagi: biec, bieg, budynek, gwizdek, korytarz, noc, park, szpital, słońce, wieczór, wygrana, wyścig
